Kasa na nasze zabytki. Kto skorzysta?

Urząd marszałkowski dał pieniądze na wsparcie trzech zabytkowych budynków w pow. nowosolskim. Skorzystają otyńskie sanktuarium, kościół św. Jakuba w Niedoradzu i dawny zbór braci morawskich w Nowej Soli

Umowy o dofinansowaniu inwestycji zostały już podpisane przez Łukasza Poryckiego, wicemarszałka Lubuskiego.
30 tys. zł zostanie przeznaczone na montaż sygnalizacji pożaru i monitoringu wizyjnego w Sanktuarium Matki Bożej Klenickiej – Królowej Pokoju w Otyniu. Łączny koszt tego zadania to 60 tys. zł. Urząd marszałkowski dał na to 30 tys. Rok wcześniej otyńska parafia Podwyższenia Krzyża Świętego dostała 15 tys. na instalację przeciwwłamaniową, a w 2016 25 tys. na konserwację malowidła na ścianie wschodniej prezbiterium.

„Ks. proboszcz Zbigniew Tartak oprowadził nas po otyńskim kościele i jego otoczeniu – napisał na FB Grzegorz Potęga, radny wojewódzki z Koalicji Obywatelskiej. – Sanktuarium zrobiło bardzo pozytywne wrażenie na wicemarszałku i pojawiły się bardzo ciekawe pomysły na wykorzystanie jego atutów w kontekście kolejnych – m.in. turystycznych – projektów województwa”.
To nie koniec dobrych wieści w kontekście gminy Otyń. – Kościół pw. św. Jakuba w Niedoradzu dostał również 30 tys. zł na remont organów – mówi „Tygodnikowi Krąg” Potęga.

Matka Boża od cudów

Przypomnijmy o historii kościoła w Otyniu, jest szczególnie ciekawa. Pierwsze wzmianki o jego istnieniu pochodzą z XIV w. Niespełna 200 lat później został przebudowany, bo przejęli go protestanci. Obecny kościół wybudowano w latach 1585-1587 w stylu późnogotyckim. W 1676 dobudowano barokową wieżę. Kościół spłonął w 1702, w dwa lata został odbudowany. „Tam też znajduje się słynąca niezwykłą historią figura Matki Bożej Klenickiej nazywanej Królową Pokoju – czytamy w opisie historycznym kościoła. – 8 grudnia 2005 r. bp Adam Dyczkowski podniósł parafialny kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Otyniu do rangi diecezjalnego sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju”.

Figurka ponoć czyniła cuda. Przedstawia Matkę Bożą, która na ręku trzyma Dzieciątko Jezus. „W 1595 r. Jerzy von Rechenberg, właściciel Otynia i Klenicy, przyjął protestantyzm – czytamy.

– Dla katolików nadeszły trudne dni, a figura na 20 lat wygnania znalazła się w Kopanicy. Stąd raz w roku, w dniu odpustu – 2 lipca, figurka cudownie wracała na jeden dzień do klenickiej świątyni. Pierwsza połowa XVI w. to czas wojen między katolikami i protestantami. Figura była ukrywana, przewożona w bezpieczniejsze miejsca. W 1655 umieszczona została najpierw w przyzamkowej kaplicy Zgromadzenia Jezuitów w Otyniu, a potem w kościele. Tam przetrwała potop szwedzki. Od tamtego czasu figura nie powróciła już na stałe do Klenicy. Od 1665 r. do 1918 w uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny odbywały się pielgrzymki, podczas których figura Matki Bożej noszona była z Otynia do Klenicy. W 1945 r., podczas przesiedlania Niemców, ks. Otto Stephan z obawy przed grabieżą nakazał zamurować figurę Maryi w podziemiach zamku. W 1946 ks. Antoni Lisak odnalazł figurę z dokumentem potwierdzającym jej autentyczność. W 1952 została umieszczona w bocznym ołtarzu otyńskiego kościoła parafialnego”.
15 tys. na dawny zbór

Powiat nowosolski dostał 15 tys. zł na badania, prace konserwatorskie i wymianę stolarki okiennej w dawnym zborze braci morawskich w Nowej Soli. Łączny koszt zadania to prawie 100 tys.

Jak bracia morawscy tu trafili? W 1743 dostali od króla Prus Fryderyka II zezwolenie na praktyki religijne w Nowej Soli. Zaczęli się tu budować. Pięć lat później osada liczyła już ponad 270 mieszkańców, miała reprezentację w magistracie. Do tego swój własny dom modlitwy, szpital, szkołę, aptekę, cmentarz, cegielnię czy warsztaty rzemieślnicze. W 1759 do Nowej Soli wkroczyły rosyjskie wojska, które splądrowały miasto. Po wojnie mieszkańcy kolonii wrócili tu i zaczęli odbudowywać osiedle. Powstały nowe domy mieszkalne, a w 1769 poświęcono nową świątynię. W swojej zewnętrznej formie przetrwała do dziś.

W 2014 r. przeprowadzono prace zabezpieczające przy sygnaturce. Obecnie w najgorszym stanie jest zabytkowa stolarka drzwiowa.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *