Nagrał, jak kobieta zniszczyła kwiaty. Film wrzucił do sieci. Co dalej?

Nowosolanin złapał na gorącym uczynku kobietę, która niszczyła miejskie kwiaty. Film wylądował w internecie. Sprawą zajęła się straż miejska. – Kobiecie grozi grzywna, mamy jednak nadzieję, że finalnie zostanie ona zamieniona na prace społeczne od 20 do 40 godzin – mówi strażnik Jacek Baranowski

Nagranie zostało wykonane w niedzielę 7 lipca przy pomniku Bohaterom Walk o Polskę, naprzeciwko „Ogólniaka”. Wynika z niego, że kobieta chwilę wcześniej zniszczyła miejską zieleń. – Co pani robi? Przecież wyrywa pani kwiaty! – krzyczy do niej autor filmiku. I ją wygania: – Już, wynocha stąd!

Po tych słowach kobieta schyla się, chwyta worek foliowy, w którym są rośliny i spokojnie odchodzi z miejsca zdarzenia. Inne media podawały, że kwiaty, z którymi odchodzi, są ukradzione z miejskiego klombu. To nieprawda. Ustaliliśmy, że w worku miała rośliny ze swojej działki. Ale rzeczywiście zniszczyła też miejskie kwiaty, po czym przegonił ją autor nagrania.

Film trafił na popularny profil Spotted: Nowa Sól na Facebooku. „Cieszy fakt, że przestajemy być obojętni na tego typu występki, a dostępność telefonów z możliwością rejestracji zdarzeń znacznie to ułatwia. Reszta w rękach straży miejskiej i być może sądu” – skomentował jeden z internautów. Inny zwrócił uwagę: „Ludzie nie zdają sobie sprawy, że niszczą nasze wspólne dobro, na które razem pracujemy”.

Oburzony był też Jacek Milewski, wiceprezydent Nowej Soli. „Ręce opadają. W poniedziałek uruchomimy strażników miejskich – napisał Milewski. – Mam nadzieję, że uda się namierzyć «bohaterkę». Dziękuję panu «G» ze Spotted: Nowa Sól za opublikowanie filmiku. Tylko razem możemy przeciwstawić się takim zachowaniom”.

Straż miejska zadziałała błyskawicznie – w kilka godzin ustaliła personalia bohaterki nagrania. „Sprawa wkrótce trafi do sądu, a nasze miasto będzie się domagać najsurowszej z możliwych kar” – podsumował na FB wiceprezydent Nowej Soli.

Strażnik Jacek Baranowski zdradza, że osoba na filmiku była już im znana. – Skontaktowaliśmy się z tą panią, na początku nie przyznawała się do niczego, ale kiedy została skonfrontowana z nagraniem, to nie miała możliwości zaprzeczenia faktom – mówi strażnik miejski. I dodaje: – Wielkie podziękowania dla osoby, która pozytywnie zainterweniowała.

– Zniszczenie zieleni to wykroczenie. Kobiecie grozi grzywna, mamy jednak nadzieję, że finalnie zostanie ona zamieniona na prace społeczne od 20 do 40 godzin. Nie chcemy, żeby ta pani trafiła do aresztu, chociaż jeżeli nie zapłaci grzywny i nie podejmie się prac społecznie użytecznych, to będzie zamiana kary na 15 dni aresztu – tłumaczy Baranowski. – Wartość straty to 22 zł plus nasadzenia i pielęgnacja. Liczymy też na nawiązkę, o którą wnieśliśmy. Działamy w imieniu mieszkańców, ponieważ zieleń jest dobrem wspólnym i powinno cieszyć oko każdego nowosolanina.

Przypomnijmy. W czerwcu podobna sytuacja wydarzyła się w Zielonej Górze. Nad ranem pijana kobieta wyrywała kwiaty z donic na deptaku. Towarzyszył jej mężczyzna, który próbował ją uspokajać, ale bezskutecznie. 42-latka została skazana na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Oprócz tego dostała nadzór kuratora i nakaz pokrycia szkody.

Aleksandra Gembiak

Mateusz Pojnar

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *