Kumpelska zrzutka pod kryptonimem „Bazooka”. Piłkarze kupili dzieciom bramki

Piłkarze trzech klubów zrzucili się na zakup bramek dla podopiecznych Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży w Zaborze. – Dzięki temu cudownemu prezentowi od przyjaciół szpitala będziemy mieli większe możliwości motywowania do uprawiania sportu, a nasze działanie terapeutyczne będzie spotęgowane – cieszy się Michał Rymaszewski, szpitalny terapeuta

Dokładnie 9 października dostałem wiadomość od Michała Rymaszewskiego, terapeuty z Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży w Zaborze. Z tym ośrodkiem mamy kontakt od około roku. Przypomnę, w ub. roku w świąteczny poranek Bożego Narodzenia razem z Nowosolską Paczką rozwieźliśmy prezenty, które kupiliśmy za kasę z charytatywnego Turnieju Mikołajkowego im. Radka Druciaka.

Z kolei pod koniec stycznia wróciliśmy tam w dresach Pogoni Przyborów, żeby z tymi dziećmi pograć w piłkę, przekazać słodkie upominki i po prostu podzielić się ciepłem. Wtedy okazało się, że w salce nie ma bramek, które wtedy musieliśmy zrobić z tyczek. Już wtedy w głowie zaczął kiełkować pomysł, że może udałoby się w przyszłości coś w tym temacie zrobić.

Zbiórka

Pomysł odżył, kiedy przyszła wiadomość od Rymaszewskiego: „Cześć Mariusz. W dniach od 4 do 8 listopada organizujemy tydzień sportu w naszym szpitalu i tak sobie pomyślałem, że mogłaby być to dobra okazja na naszą akcję z bramkami, jeśli jest to aktualne”.

Od momentu jej odczytania wszystko potoczyło się błyskawicznie. Wspólnie z przedstawicielami trzech klubów, tj. Pogoni Przyborów, Arki Nowa Sól i Odry Bytom Odrzański, ustaliliśmy, że wewnątrz naszych szatni uzbieramy na dwie bramki o nazwie Bazooka, dokładnie na takie, które wskazał M. Rymaszewski. Tym samym odpaliliśmy akcję o kryptonimie „Bazooka”. Ostatecznie podczas zbiórki udało się zebrać 1140 zł. Bramki kosztowały blisko tysiąc, resztę wydaliśmy na słodycze.

W czwartek 7 listopada pojechaliśmy do Zaboru, żeby wręczyć prezent, który do samego końca był niespodzianką nawet dla samego Rymaszewskiego. Kiedy zobaczył, że wnieśliśmy dwie bramki, zaniemówił. Pierwsze słowa wydobył z siebie po dość długiej chwili: – Dzięki temu cudownemu prezentowi od przyjaciół szpitala będziemy mieli większe możliwości motywowania do uprawiania sportu, a działanie terapeutyczne będzie spotęgowane.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *