Tysiące kredek dla dzieci z nowosolskiego szpitala

Podczas trwającej dwa tygodnie zbiórki nowych kredek dla pacjentów oddziału dziecięcego nowosolskiego szpitala zebrano trzy tysiące opakowań! – Kiedy wszyscy razem działamy, to możemy przenosić góry – mówi Małgorzata Pitrowska-Osuch, organizatorka akcji

Wszystko zaczęło się dwa tygodnie temu. Małgorzata Pitrowska-Osuch ogłosiła na swoim koncie na Facebooku, że rozpoczyna akcję zbierania nowych kredek dla małych pacjentów z oddziału dziecięcego szpitala w Nowej Soli. Dostała zgodę szpitala. Post, w którym ogłosiła akcję, natychmiast zaczął być udostępniany. W sumie tych udostępnień było ok. 300.

Jeszcze tego samego dnia pomysłodawczyni otrzymała pierwsze wiadomości od nieznanych osób zainteresowanych udziałem w przedsięwzięciu. Rozdzwoniły się telefony od ludzi, którzy zapowiadali, że rozpoczęli zbiórkę. – Pozytywny odzew przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Byłam oszołomiona. Wtedy usłyszałam, że dobra się nie zatrzymuje, a to, co się działo, było czystym dobrem – wspomina Pitrowska-Osuch.

Nowosolankę do zorganizowania zbiórki nowych kredek zainspirowała ogólnopolska akcja, która odbyła się latem. – Bogusia Brykalska zachęciła wówczas wiele osób do włączenia się w gromadzenie kredek dla dzieci w szpitalach w całym kraju – wspomina. – Wszystko, co zostało zebrane, trafiło do różnych szpitali, ale nie do naszego. Pomyślałam, że możemy przecież sami dla nowosolskiego oddziału dziecięcego zorganizować taką akcję.

W jej promocję włączył się również „Tygodnik Krąg”. Czytelnicy natychmiast otworzyli się na nasz apel i do redakcji zaczęły spływać kredki. Zbierały miejscowe szkoły, przedszkola, stowarzyszenia, organizacje, firmy i mnóstwo osób prywatnych. W miejscach publicznych pojawiły się plakaty informujące o zbiórce. – Podczas innych akcji często musiałam namawiać ludzi do udziału. Przypominałam, apelowałam, szukałam wsparcia. Teraz wystarczył jeden post, którego ani razu nie powieliłam. Wszyscy byli zachwyceni pomysłem i na potęgę kupowali kredki, aż zabrakło ich w sklepach – uśmiecha się Pitrowska-Osuch.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *