Wkurzeni nowosolanie przed sądem. „Ta ustawa cofa nas do komuny”

– Jestem wkurzona na taki sposób postępowania PiS. Na ich arogancję, lekceważenie i pogardę – mówi Angelika Woźniak, jedna z uczestniczek protestu pod nowosolskim sądem w obronie wymiaru sprawiedliwości

W ostatnich dniach Polska żyła nowelizacją ustawy o sądach powszechnych i o Sądzie Najwyższym forsowaną przez PiS. Posłowie, którzy firmują projekt, twierdzą, że nowelizacja ma „walczyć z anarchią w polskim sądownictwie”. Ale wielu ekspertów, dziekanów uniwersyteckich wydziałów prawa, sędziów, prokuratorów i adwokatów uważa, że nowela łamie konstytucję, prawo europejskie i niszczy praworządność. Niektórzy nazywają tę ustawę represyjną albo kagańcową.

Tempo prac w Sejmie było ekspresowe. Posłowie komisji sprawiedliwości i praw człowieka obrady zakończyli po godz. 5.00 nad ranem. Ustawa trafiła już do Senatu. W nim większość ma opozycja. Teraz Senat ma 30 dni, po których przepisy wrócą do Sejmu.

Demonstracja

W ub. środę w całej Polsce odbyły się protesty w obronie sędziów. Nowosolanie też zorganizowali demonstrację. Zgromadzili się pod sądem rejonowym. – Ustawa, którą przepychali nocą, jest kolejną cofającą nas do czasów komuny – mówi Angelika Woźniak, jedna z uczestniczek protestu. – Następną przygotowaną nie po to, by poprawić funkcjonowanie sądów, ale po to, żeby przejąć kontrolę nad kolejną częścią państwa, która powinna być obiektywna, sprawiedliwa i niezależna. Jestem wkurzona na taki sposób postępowania PiS. Na ich arogancję, lekceważenie i pogardę.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media