Zmarł Alfred Gąsior. Uroczystości pogrzebowe w sobotę

Znany przedsiębiorca, społecznik i żeglarz we wtorek odszedł do wieczności. Miał 74 lata

Alfred Gąsior był wielkim pasjonatem żeglarstwa, organizatorem regat, uczestnikiem rejsów. Człowiekiem, który na naszych ziemiach promował bojery, a także społecznikiem angażującym się w wiele akcji pomocowych.

Jesienią ub. roku przystąpił do powiatowej rady seniorów. Nowa Sól zapamiętała mu choćby jego zaangażowanie w obronę miasta przed powodzią tysiąclecia w 1997 r.

W pamięci wielu pozostanie także jako prężnie działający przedsiębiorca. Już jako 14-latek budował piece kaflowe na Podkarpaciu. Jego ojciec był dróżnikiem kolejowym, a ludzie wynajmowali go do pomocy. – Nazywali mnie Jędruś. I tak zacząłem zdobywać doświadczenie w branży – mówił przed laty na łamach „Tygodnika Krag”. To, czego nauczył się w młodości, przełożył na swoje życie zawodowe. W 1981, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, w Nowej Soli otworzył zakład – firmę Fredex – i rozpoczął produkcję kotłów centralnego ogrzewania. Na początku zatrudniał jednego pracownika, później dwóch i ta liczba przez lata rosła. W szczycie działalności dawał pracę nawet ok. 40 osobom.

Konikiem Alfreda Gąsiora zawsze było szkolenie młodzieży. Trafiali do niego uczniowie z Izby Rzemieślniczej w Zielonej Górze, Cechu Rzemiosł Różnych i szkół zawodowych. Łącznie przez blisko 40 lat od założenia firmy wykształcił u siebie ponad 200 uczniów. – To najlepsi fachowcy w dziedzinie ślusarstwa czy spawalnictwa. Wielu z nich po praktyce, zakończonej państwowym egzaminem czeladniczym, pootwierało własne zakłady – opowiadał na naszych łamach.

Alfred Gąsior zmarł we wtorek. Pogrzeb rozpocznie się w sobotę o godz. 13.30 mszą w kościele Wniebowzięcia NMP na Pleszówku. Pochówek nastąpi na cmentarzu przy ul. Piaskowej – mieści się w bardzo bliskiej odległości od siedziby Fredexu.

Pan Alfred miał 74 lata. Nasza redakcja składa jego rodzinie i bliskim wyrazy najgłębszego współczucia.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *