Sto dni prezydenta. Jacek Milewski o pandemii, trudnych decyzjach i przyszłości

– Jaka będzie Nowa Sól po pandemii? Dla mnie zawsze progospodarcza, proprzedsiębiorcza, ale też zgodnie z założonym planem coraz mocniej skręcająca w kierunku spraw społecznych – mówi prezydent miasta Jacek Milewski. Od jego zaprzysiężenia minęły ponad trzy miesiące, z czego połowa przypadła na epidemię koronawirusa. O pandemii, przyszłości, podejmowaniu trudnych decyzji, ale też o… Robercie Lewandowskim z prezydentem rozmawia Mariusz Pojnar

Mariusz Pojnar: Główny pretekst do rozmowy jest inny, czyli sto dni na urzędzie, ale zacznijmy od targowiska, wokół którego w ostatnim tygodniu trochę zawrzało. Są oczekiwania kupców, którzy chcą jeszcze większego poluzowania zasad obowiązujących na targowisku w związku z epidemią. Co pan na to?

Jacek Milewski: Proszę zwrócić uwagę, że zaraz po pierwszym dniu funkcjonowania zwiększyliśmy trzykrotnie liczbę osób, które mogą wchodzić na targowisko. Ale pamiętajmy też, że jednak w dalszym ciągu są ograniczenia co do zgromadzeń powyżej 50 osób i rekomendacja zachowywania dystansu między ludźmi. Taka też była przesłanka zamykania targowiska przed ponad miesiącem. Dziś kupcy oczekują bezwarunkowego otwarcia targowiska, ale ja się pod tym nie podpiszę, bo naprawdę trzeba ważyć pewne racje. Wciąż trwa stan epidemii i bezpieczeństwo zdrowotne naszych mieszkańców jest bardzo ważne. Odmrażajmy gospodarkę, ale minimalizujmy zagrożenia. Musimy podejść do sprawy zdroworozsądkowo.

Sprawa targowiska od momentu zaprzysiężenia pana na urząd prezydenta była jedną z najtrudniejszych?

Jeżeli pan pyta o decyzję w sprawie zamknięcia targowiska, to absolutnie nie zmieniłem zdania w tej sprawie. Dzisiaj zrobiłbym dokładnie to samo, co miesiąc temu. Jeżeli w podtekście jest pytanie, czy dziś otwarcie targowiska to pośrednio przyznanie się do błędu albo wycofywanie się z tamtej decyzji, to odpowiadam, że absolutnie tak nie jest.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media