Zrobili ognisko w kwarantannie. „Jest ciepło, nie będziemy siedzieć w domu”…

Młodzież postanowiła zrobić sobie imprezę przy ognisku w czasie kwarantanny związanej z koronawirusem. Biesiadnicy tłumaczyli, że „są zdrowi, jest ciepło i nie będą siedzieć w domu”. – To skrajna nieodpowiedzialność – mówi Agata Towpik, rzeczniczka nowosolskiej policji

Policja przypomina, że trwa zakaz gromadzenia się w związku z epidemią wirusa COVID-19. Ma zahamować rozwój pandemii.

– Policjanci w całej Polsce sprawdzają, czy wprowadzone zakazy gromadzenia się są przestrzegane – podkreśla Agata Towpik, rzeczniczka policji w Nowej Soli. – Jeżeli wyjście z domu nie jest koniecznością, warto zostać w domu i spędzić czas z najbliższymi. Po raz kolejny apelujemy o rozwagę, zdrowy rozsądek i przestrzeganie obowiązujących przepisów prawa.

Nie wszyscy te słowa wzięli sobie do serca. 10 osób w wieku od 18 do 25 lat nudziło się i postanowiło zrobić sobie ognisko w czasie społecznej kwarantanny. Miejsce: Mirocin Górny w gminie Kożuchów. Pora: późny wieczór. Ponoć zabawa była przednia.

Ale do czasu. – Na widok radiowozu grupa zaczęła się rozbiegać, mimo to policjanci ujęli cztery osoby – opowiada rzeczniczka nowosolskiej policji. – Młodzi ludzie byli aroganccy i okazali lekceważący stosunek do całej sytuacji. Oświadczyli, że wiedzą, iż w związku z panującą pandemią występują ograniczenia związane z gromadzeniem się osób, ale oni i tak nie będą się do nich stosować, bo „są zdrowi, jest ciepło i nie będą siedzieć w domu”. Dopiero po kilkukrotnym wezwaniu do rozejścia się te osoby wróciły do domów.

To nie jest koniec sprawy. Nie obędzie się bez konsekwencji. Agata Towpik: – Policjanci ustalają wszystkich uczestników spotkania przy ognisku. Zostaną wobec nich skierowane do sądu wnioski o ukaranie.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media