Dla radnego LGBT nie jest cacy [KOMENTARZ]

Radny Andrzej Sieciechowicz twierdzi, że „promujemy ideologię LGBT”. Ale gdy na jedynkę wrzuciliśmy tekst o profanacji krzyża, nie uważał, że promujemy profanowanie symbolu kultu religijnego

Na czwartkowej sesji rady miasta radny Andrzej Sieciechowicz pytał: – Jak to jest, że gazeta, która jest częściowo dofinansowana z urzędu miasta, zajmuje się propagowaniem tej ideologii?

Chodzi o to, że na pierwszą stronę poprzedniego wydania „Tygodnika Krąg” daliśmy reportaż o nowosolskiej społeczności LGBT.

Andrzej Sieciechowicz wyraził swoje zaskoczenie faktem, że taki artykuł w ogóle powstał: – Proszę mi nie mówić, że autor artykułu [w sumie to autorzy – red.] nie chciał niczego promować, bo pokazywanie, że to nic takiego, że [ci ludzie] są cacy, już jest promowaniem. Jestem tym zaskoczony.

Panie radny, z tym dofinansowaniem to się pan myli. Bo nas nikt nie dofinansowuje. Dostaliśmy od miasta zwrotną pożyczkę. Nam nikt do niczego nie dosypuje kasy. Żyjemy z tego, co sprzedamy. To zasadnicza różnica, którą już zresztą raz tłumaczyliśmy na łamach „TK”.

I teraz do sedna. Kilka numerów temu na jedynce mieliśmy artykuł o profanacji krzyża. Czy tym tekstem promowaliśmy takie niegodne zachowanie, czy raczej je piętnowaliśmy? Zdecydowanie to drugie.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media