Sąsiedzka gehenna. Mężczyzna zrobił z mieszkania śmietnisko

Mieszkaniec os. Konstytucji wyhodował w domu hałdę śmieci. Smród był niewyobrażalny. Wszystko zostało uprzątnięte, ale sąsiedzi boją się powrotu koszmaru. Jednocześnie podkreślają: temu człowiekowi trzeba pomóc

Gdy strażacy wybili okno, a potem od wewnątrz otworzyli drzwi jednego z mieszkań w bloku nr 25 na os. Konstytucji, wysypywały się śmieci, wylatywały muchy. Smród był straszny. Różnego rodzaju butelki, niektóre z moczem; worki, opakowania po jedzeniu, słoiki, szmaty. Wielka góra śmieci. Kołpaki w umywalce. Rozwalony, brudny klozet.

Sąsiedzi widzieli, jak pan Marek* regularnie robi zakupy, ale nikt nie widział, żeby wynosił śmieci.

Strażacy po wejściu zastali też jego. Był pijany, trafił do na wytrzeźwiałkę.

Później jeden z sąsiadów powie nam, że czasem, jak skądś wracał, czuł taki odór, że było mu niedobrze. I że gdy u sąsiadki jeden z pracowników administracyjnych wymieniał licznik, włożył głowę do szyby i zwymiotował.

Aż tak?

– Nie wpuszczał do siebie administracji na wymianę zaworów wodnych czy gazowych. To stwarzało duże niebezpieczeństwo, ale nikt na to nie reagował, „bo przecież pan płaci” – mówi nam sąsiadka pana Marka, która poinformowała nas o sprawie.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

*imię zmienione

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content