Młodzi kręcą dla Nowej Soli! Coraz mniej czasu, by dołożyć swoje kilometry

Jeden ze szkolnych liderów w podstawówce nr 1 zrobił najdłuższą wyprawę, podczas której wykręcił 65 km. I połączył ją… ze zbieraniem grzybów. Na rowerze można robić same pozytywne rzeczy, prawda? We wrześniu jednak wciąż najbardziej pożyteczną sprawą jest to, by nie odpuszczać walki o obronę tytułu Rowerowej Stolicy Polski

Walka o puchar RSP trwa. Stan rywalizacji na poniedziałkowy poranek jest taki, że Nowa Sól ma blisko 7 tys. pkt, drugie Gniezno i trzecia Biała Podlaska ok. 4 tys. oczek mniej. Czyli przewaga jest bezpieczna, ale nie można odpuszczać.

Przed tygodniem napisaliśmy o zorganizowanych grupach, których członkowie nabijają kilometry dla Nowej Soli. Fajne w tej zabawie jest to, że nie ma ograniczeń wiekowych, więc kręcą także najmłodsi z nowosolskich szkół.

Wśród nich jest Norbert Pisarski, 11-latek z „ósemki”. Rower to jedna z jego pasji. Jeżdżę od bardzo dawna, od kiedy pamiętam. Najpierw w krzesełku rowerowym, potem był rowerek biegowy, aż sam wsiadłem na rower. Do jazdy na rowerze zachęcili mnie rodzice, z którymi od wielu lat jeżdżę po lasach, polach i drogach wokół Nowej Soli, Siedliska, Bytomia Odrzańskiego i Kożuchowa, aż po Wzgórza Dalkowskie – opowiada nowosolanin.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media