Poligonowe wyzwania mundurówki

Klasy mundurowe i przyszli kadeci z klas ósmych Szkoły Podstawowej wzięli udział w 24-godzinnym zgrupowaniu. W ćwiczeniach dowodzonych przez podporucznika Tomasza Kuncika nie zabrakło również członków Samodzielnej Jednostki Strzeleckiej 3006 z Nowej Soli

Członkowie Samodzielnej Jednostki Strzeleckiej 3006 z Nowej Soli na zgrupowaniu pełnili funkcję instruktorów w punktach nauczania. Uczniowie klas mundurowych i przyszli kadeci z ósmych klas podstawowych spędzili ten czas biwakując pod gołym niebem. Organizator zapewnił im wiele atrakcji.

– Oprócz podstawowych działań lekkiej piechoty, taktyki walki w terenie zalesionym i podstaw ratownictwa medycznego realizowanych na co dzień w szkole i powtórzonych na zgrupowaniu, w tej edycji skupiliśmy się na rozwinięciu psychiki w walce bezpośredniej z przeciwnikiem i z samym sobą. Sprzyjał temu brak snu podczas biwakowania pod gołym niebem na terenie przeciwnika – mówi Tomasz Kuncik, nauczyciel edukacji wojskowej w Nowym Miasteczku.

Instruktorzy SJS 3006 tamtej nocy nie dali zasnąć nikomu, m.in. zakłócali spokój puszczając flary świetlne. Całego obozu pilnowali wyznaczeni wartownicy, którzy zmieniali się co godzinę. T. Kuncik sprawdzał ich czujność chowając się w trawie i wykradając kadetom broń wraz z całym oporządzeniem. Strzelcy SJS 3006 nie byli bezczynni. Ich zadaniem było… porywać młodych obozowiczów.

– O 3.00 rano zbiórka i omówienie błędów służby wartowniczej. 3.30 i kolejne zadanie – patrol dwóch drużyn na terytorium wroga – wymienia komendant klas mundurowych.

Jedno z zadań polegało na przejściu niezauważonym w okolicę stawów w Nowym Miasteczku, gdzie obozowali miejscowi wędkarze. Drużyny miały dodatkowe polecenie, by odnaleźć na mapie punkty zbiórki, po czym mieli tam czekać na drugą grupę i wymienić się informacjami.

– Po krótkim odpoczynku przeszliśmy do zadania głównego – szkolenia walki wręcz w wojskowym systemie walki w bliskim kontakcie, który realizowany jest na co dzień w ramach darmowych zajęć dla kadetów w Zespole Szkół nr 1 w Nowym Miasteczku – mówi T. Kuncik, który prowadził to szkolenie.

Kadeci musieli skupić się na walce z wykorzystaniem karabinka i technikach obronny przed konkretnymi sytuacjami z pola walki.

Szkolenie zwieńczyła gra wojenna na wesoło z wykorzystaniem granatów wodnych. Zmęczeni obozowicze podzielili się na dwie grupy, jedna z nich wykonywała patrole, a druga miała stworzyć zasadzkę i wyeliminować przeciwnika. Ta część przyniosła uczestnikom najwięcej frajdy. Na koniec wspólnie posprzątali rejony i podsumowali całe wydarzenie.

Kolejne zajęcia z poligonu odbędą się już we wrześniu.

Aleksandra Gembiak

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *