Artyści lubią Otyń, dlatego wracają

Otyńskie Gminne Centrum Kultury od parteru po strych tętni życiem. W każdym pokoju działa inna sekcja. Odzyskanie praw miejskich to też powód do szczególnego kalendarza wydarzeń kulturalnych. Rozmawiamy na ten temat z Krzysztofem Gąsiorem, dyrektorem placówki

Monika Owczarek: Imprezy kulturalne Otyń rozpoczął w tym roku z przytupem. Mamy pierwszy kwartał, a za nami już ważne wydarzenie. Co jeszcze czeka mieszkańców?

Krzysztof Gąsior: To prawda, pierwszy raz organizowaliśmy sylwestra na taką skalę. Z racji odzyskania praw miejskich przez Otyń to nie mogła być zwykła impreza sylwestrowa, to musiało być wielkie wydarzenie. Program był ambitny, atrakcyjny i adekwatny do okoliczności. Wyszło fantastycznie. Trafiliśmy z repertuarem, stworzyliśmy klimat, dopisała nam frekwencja, pogoda też.

Wtedy zrodził się pomysł, żeby cały rok był taki wyjątkowy. Oprócz kontynuacji tego, co odbywało się w Otyniu do tej pory, zależy nam, żeby wydarzenia kulturalne miały odświętny charakter. Chcemy zaspokajać gusta wszystkich mieszkańców.

W ramach 25-lecia swojej działalności artystycznej wystąpił u nas Robert Kasprzycki. To wspaniałe, że znaleźliśmy się na jego trasie koncertowej obok tak dużych ośrodków jak Poznań, Kraków czy Warszawa. Po 3,5-godzinnym koncercie publiczność wciąż była nienasycona i wiele osób dopytywało, kiedy ponownie do nas przyjedzie. Cieszymy się, że z każdym koncertem Roberta pojawiają się nowe osoby, które odkrywają jego twórczość. Jego humor nieustająco rozśmiesza do łez. Przeplatany z piosenkami gwarantuje niezapomniane wrażenia.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się też wystawa zdjęć Krakowa Adama Szewczykowskiego i towarzyszący jej koncert uczniów nowosolskiej szkoły muzycznej. Zaprezentowane zdjęcia zapierają dech w piersiach. Wykonane dawną techniką, starym sprzętem i wywołane na przedwojennym papierze pozwalają odkryć w nich duszę. W otwarciu wystawy wzięło udział kilkadziesiąt osób. Można ją oglądać do końca marca.

Nie zapominamy również, że nasi mieszkańcy lubią się odprężyć na spotkaniach kabaretowych. Stąd występy kabaretów Czesuaf czy K2.

Centrum Kultury cieszy się dużym powodzeniem. W dzisiejszych czasach, kiedy dookoła tyle hałaśliwej komercji, widać, że na koncerty bardów wciąż jest zapotrzebowanie.

Bardzo się cieszę, że za każdym razem jest pełna sala. Artyści lubią też do nas wracać, a to znaczy, że dobrze się u nas czują i łapią kontakt z publicznością. Przyjeżdżają też nowi, tacy, którzy onieśmielają swoim dorobkiem.

Od lat chciałem, żeby wystąpił w otyńskim domu kultury Piotr Woźniak, ale nie miałem śmiałości zadzwonić i zaprosić go do nas. Któregoś dnia jego menedżerka sama zadzwoniła w tej sprawie. Powiedziała, że Piotr chciałby u nas wystąpić, bo słyszał wiele dobrego o tym miejscu. Zostaliśmy mu poleceni przez innych artystów. Trochę byłem skrępowany, obawiałem się, jak nas odbierze. Na początku było lekkie zakłopotanie, ale tylko do momentu wejścia publiczności. Kiedy zobaczył, jak mieszkańcy wspaniale go odbierają, poczuł ich niesłychaną wrażliwość i muzyczny gust. Wyjeżdżał bardzo zadowolony. Jesienią odbędzie się kolejny koncert Piotra Woźniaka.

Przed nami tradycyjna impreza plenerowa, jaką jest kiermasz wielkanocny. Wielu mieszkańców czeka na ten dzień, żeby zaopatrzyć się w ozdoby.

Cały czas chcemy podkreślać, że odzyskaliśmy prawa miejskie. Przy każdym wydarzeniu będzie to zaznaczane.
Czekają nas występy Ewy Dębskiej i Magdaleny Łazar. Z racji 100-lecia odzyskania niepodległości przez nasz kraj wystąpi Tomasz Wachnowski z repertuarem Jacka Kaczmarskiego i swoim własnym.

Widać, że stawiacie na artystów klubowych, na poezję śpiewaną. Nie kusi cię zaproszenie celebryty?

Tak, to prawda nasi goście są wyjątkowymi artystami, ale nie celebrytami w popularnym tego słowa znaczeniu.
Trzeba pamiętać, że wielkie gwiazdy znane z portali internetowych czy ekranów telewizorów to też duże wymagania finansowe. Moim zdaniem na tym polega urok mniejszych domów kultury, że odnajdują się u nas klubowi artyści. Nasza sala może pomieścić około 70 osób. To warunki idealne do stworzenia klimatu i złapania osobistego kontaktu z artystą.

Staramy się oczywiście urozmaicać repertuar. Wielkie wsparcie mamy w burmistrz Barbarze Wróblewskiej. To wyjątkowa osoba, a przede wszystkim tytan pracy. Dla pani burmistrz ważna jest każda dziedzina życia naszych mieszkańców. Zależy jej nie tylko na nowych inwestycjach, ale przywiązuje też znaczną wagę do kultury. Czasami trudno uwierzyć, że znajduje na to wszystko czas i siłę.
Gdy dookoła tyle pozytywnej energii, udziela się ona nam wszystkim.

W pewnym sensie region podzielił się pod względem gustów muzycznych: u ciebie poezja śpiewana, w Kożuchowie więcej disco polo, w Nowej Soli duże imprezy, znane gwiazdy.

Miejscowy rynek wypełnił się czymś dobrym dla każdego. Wyrobiona specjalizacje sprawiają, że jesteśmy różnorodni, a przez to atrakcyjni.
Świetnie, że w Kożuchowie rozwija się disco polo, każdy, kto lubi taką muzykę, może tam pojechać i się pobawić. My w Otyniu też staramy się, żeby w trakcie imprez plenerowych było coś do tańca.

Jednak z rozmachem wielkich imprez Otyń nie dogoni Nowej Soli, tak jak Nowa Sól nie dogoni Poznania czy Wrocławia. Zresztą nie ma potrzeby, żeby to robić. Każdy zna swoje możliwości i na swoją miarę organizuje kulturę. Dzięki temu nasz powiat jest różnorodny i każdy znajdzie coś dla siebie.

Jakie są twoje kulturalne plany?

Marzy mi się festiwal piosenki poetyckiej, turystycznej. Odbywające się w Grochowicach Stachuriady cieszą się ogólnopolską renomą. Jeżeli ktoś nie był, to zachęcam do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Jeżeli ktoś raz tam dotrze, a to naprawdę blisko, zapragnie podobnej imprezy u nas.

Gmina Otyń ma do tego doskonałe warunki. Przepiękne tereny w Bobrownikach, przystań i Biała Góra idealnie się do tego nadają. Do tego ścieżka rowerowa śladem dawnej linii kolejowej to potencjał, który chcemy wykorzystać. Markę buduje się latami. U nas w Otyniu to już się dzieje.

Monika Owczarek
Monika Owczarek

Latest posts by Monika Owczarek (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *