Zmianę świata zaczną biegiem

– Jesteśmy różni i o to chodziło, bo dzięki temu będzie wiele pomysłów na działania – mówi Edyta Dąbrowska, członkini nowego stowarzyszenia, które swoją działalność zaczyna od przeprowadzenia charytatywnego biegu na terenie rezerwatu Bukowa Góra

Pewna grupa osób związanych z gminą Otyń w grudniu poprzedniego roku wzięła udział w kolejnym charytatywnym biegu organizowanym przez nowosolski Klub Mam. Zeszłorocznym adresatem pomocy były zwierzęta, a wśród członków tej nieformalnej grupki była, jak sama o sobie mówi – zwierzolubna Edyta Dąbrowska, którą udział w imprezie zainspirował.

– Po wszystkim zaczęłam pisać do ludzi, że taki bieg to rewelacja. Nie trzeba do nikogo chodzić z puszką, uczestnicy przyciągnięci biegiem sami się garną, a wielu po prostu chce pomóc, więc też biegnie. Pomyślałam, że może byśmy coś takiego zaczęli robić u nas – opowiada E. Dąbrowska, dziś członkini powołanego już Stowarzyszenia Otyńskiego „Zmień z nami świat”.

Bieganie to tylko początek

Zaproszenie od pani Edyty nie pozostało bez odpowiedzi. Spotkanie założycielskie miało miejsce w styczniu, a w lutym stowarzyszenie zostało formalnie wpisane do rejestru sądowego. „Zmień z nami świat” powołała grupa osób, wśród których niektórzy wcześniej się mniej lub bardziej znali, a na pewno każdy prężnie działał już na różnych polach.

– Ania Gąsior współtworzy wiele akcji charytatywnych. Bogumiła Ulanowska wspiera różne inicjatywy, bo ma pomoc w sercu, angażuje się również jej mąż Leszek Gramza. Jest z nami zaangażowany biegacz Jarosław Morawski, działająca społecznie Justyna Sawicka i kolejni działacze – Anita Kałwińska oraz Robert Kutryn. Ja jako zwierzolubna wspieram m.in. Nowosolskie Adopcje Zwierząt, a do tego są jeszcze również pełni zapału mój mąż i córka – wymienia E. Dąbrowska.

– Jesteśmy różni i o to chodziło, bo dzięki temu będzie wiele pomysłów na działania. Dana osoba będzie w pewnym momencie liderem, ale reszta będzie pomagać. Dziś już mogę powiedzieć, że np. Bogusia chce reaktywować grupowe grzybobrania, tak popularne kiedyś w naszym kraju. Cyklicznie będziemy robić akcje sprzątania lasu. Myślimy nad wnioskiem o dofinansowanie jakiegoś fajnego działania, który złożymy do programu Działaj Lokalnie – zapowiada pani Edyta.

Zmiana świata, o której mowa w nazwie stowarzyszenia, ma sugerować bardzo szeroki wachlarz działań. – Nazwa jest długa, bo nie jesteśmy firmą, która potrzebuje chwytliwej, krótkiej nazwy ułatwiającej sprzedaż produktu. Po pierwsze, chcieliśmy w niej podkreślić, że jesteśmy związani z Otyniem, miejscem, gdzie też są mądrzy i zorganizowani ludzie mogący robić fajne rzeczy. A sama zmiana świata to pomoc nie tylko ludziom, bo będziemy też pomagać zwierzętom, dbać o pomniki przyrody, sadzić kwiaty dla pszczół itd. – wyjaśnia E. Dąbrowska.

Interwencja jest pilna

Gdyby w nowym stowarzyszeniu głos decydujący miała mieć pani Edyta, pewnie pierwsza impreza miałaby na celu pomoc zwierzakom. A. Gąsior zaproponowała jednak inne rozwiązanie i w myśl idei, że każdy ma coś do powiedzenia, zostało to przyjęte.

Charytatywnym celem biegu, który odbędzie się 12 maja w rezerwacie Bukowa Góra, jest pomoc rodzinie Stanisława Józwy, 86-letniego honorowego obywatela gminy Otyń.

– Pan Stanisław sam powinien być dziś traktowany jak starszy pan, któremu ktoś z rodziny pomaga, a tymczasem to on jest najzdrowszy i opiekuje się żoną i córką – mówi pani Edyta.

Agnieszka Józwa ma 41 lat i jak miała kilka miesięcy zdiagnozowano u niej porażenie mózgowe. Jest niepełnosprawna fizycznie – ma niewładne nogi i w niewielkim stopniu sprawne ręce. – To tak jakby w niepełnosprawnej skorupce umieścić kogoś, kto jest sprawny umysłowo – mówi E. Dąbrowska.

Rodzina nie jest objęta stałą opieką medyczną, a zaniedbania w tym zakresie sięgają głęboko. Dopiero od niedawna mają oni dowożone gotowe obiady. – Chcemy uzbierać pieniądze na zakup różnych sprzętów, jak łóżko rehabilitacyjne i specjalne materace. Po naszej akcji chcielibyśmy objąć ich dalszym wsparciem. Myślę nad spełnieniem ich marzenia o pewnie ostatnim już rodzinnym wyjeździe – zapowiada pani Edyta.

Pobiegnij przez Bukową Górę!

Pierwszym krokiem do pomocy ma być wspomniany majowy bieg charytatywny, co do którego już dziś wszystko dopięte jest na ostatni guzik. E. Dąbrowska nigdy biegaczem nie była, grudniowe ok. 5 km na wydarzeniu Klubu Mam ukończyła tylko dzięki swojej nieposkromionej ambicji, natomiast dziś jest aktywną uczestniczką internetowych forów biegowych, gdzie dowiedziała się wiele o obowiązkowych elementach zawodów dla amatorów długodystansowego biegania.

Akcja nie ma żadnego sponsora, ale mimo to I Bieg Charytatywny „Zmień z Nami Świat” ma zapewniony pomiar czasu firmy Super-Sport. Uczestnicy otrzymają wykonane w pracowni Gminnego Centrum Kultury gliniane i pokryte szkliwem medale, a ci najlepsi – również wykonane w GCK – szklane anioły, które zdążyły się już wpisać w charakter otyńskich imprez. – Nie chcieliśmy kupować czegoś gotowego.

To ma być oryginalne i nasze – mówi pani Edyta. Nie zabraknie też loterii z nagrodami.

Trasa została wyznaczona (opis w ramce) i uzgodniona z Nadleśnictwem Przytok. W czasie biegu będzie oznaczona w miejscach newralgicznych, a dodatkowo obstawiona przez miejscowych strażaków ochotników i wolontariuszy. Będą dwa punkty z wodą, a po zakończeniu zmagań kiełbaski pieczone nad ogniskiem, bigos, jedzenie wegetariańskie i ciasta. Limit zgłoszeń (rejestracja na stronie Super-Sportu) to 400 uczestników, a koszt udziału wynosi 30 zł.

– Wybieramy się na spotkanie organizacyjne osób, które tworzą nowosolski Bieg do Pustego Grobu. My pomożemy im, a oni później pomogą nam. Uczestnicy wielkanocnego biegu dostaną też ulotkę z informacją o naszej akcji. Cieszę się, że w ten sposób już łączymy różne środowiska, bo też o budowanie takich relacji w naszym stowarzyszeniu chodzi – podkreśla E. Dąbrowska.

– To ważne, żeby wszystko się udało, bo wtedy nie tylko pomożemy rodzinie Józwów, ale też potem łatwiej będzie robić kolejne biegi i pomagać kolejnym potrzebującym – dodaje.

 

Uczestnicy I Biegu Charytatywnego „Zmień z Nami Świat” będą mieć do pokonania dystans o długości 10 km o przewyższeniu w górę 230 m i w dół 260 m. Nawierzchnia: asfalt ok. 4 km, reszta dystansu to piaszczyste i szutrowe drogi leśne.
1. Start przy przystani w Bobrownikach, droga szutrowa i po ok. 40 metrach wbiegamy na wał.
2. Wał przebiegamy w poprzek na drogę asfaltową, którą biegniemy 3 km wzdłuż wału i Ochli.
3. Z wału skręt w prawo na mostek, a następnie po ok. 200 m zacznie się mocny podbieg drogą asfaltową do Bobrownik.
4. Za kapliczką trasa skręci w prawo w las.
5. Kolejny zakręt też będzie w prawo. Podłoże zmieni się na gruntową drogę utwardzoną cegłami.
6. Ok. 900 metrów przed metą znajduje się drewniana kładka nad śluzą.

Artur Lawrenc

Artur Lawrenc

Tel. 508 100 130 at a.lawrenc@tygodnikkrag.pl
Aktualności, oświata
Artur Lawrenc

Latest posts by Artur Lawrenc (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *