Świętuj ojcostwo każdego dnia

Mariusz Pojnar: Czym dla pana prywatnie jest ten dzień? Jak go pan obchodzi? Czy jest to czas, w którym przychodzi pewna refleksja, jakim jestem tatą?

Grzegorz Blaut z inicjatywy Spoko Tato: Dla mnie prywatnie ten dzień ma tylko symboliczne znaczenie. Cieszę się, że jest taki dzień w roku, natomiast świętuję swoje ojcostwo każdego dnia. To dla mnie codzienna rzeczywistość, radość, misja, przygoda, no i święto. Przywilej bycia ojcem dwóch wspaniałych młodych ludzi.

Co to znaczy: „być dobrym ojcem”? Czy dobry to ten, który na wszystko pozwala? A może ten, który dużo wymaga, bo to zaprocentuje, kiedy dziecko wejdzie w pełnoletniość? Co wynika z pana doświadczenia lub z pana obserwacji?

Dobry ojciec to ojciec świadomie wychowujący, czyli znający potrzeby rozwojowe dziecka i będący blisko dziecka. To ojciec aktywny, zaangażowany w życie swojej pociechy – który dużo rozmawia, zajmuje się, chodzi na wywiadówki, spędza czas, zabiera na przygody, pokazuje świat… To także ojciec, który dba i zawsze szanuje mamę dziecka, nawet jeśli jest po rozwodzie. To ojciec, który czyta, uczy się o ojcostwie, a także spotyka się z innymi ojcami, aby dyskutować i czerpać inspiracje w temacie ojcostwa od innych.

Czy jest jakaś recepta na to, żeby być dobrym tatą? Czy w ogóle o sobie można tak powiedzieć? Czy ojciec jest w stanie spojrzeć na swoje ojcostwo obiektywnie?

Swoje ojcostwo można weryfikować – pytać żonę, jak ona to widzi, pytać dzieci, co one czują i myślą, rozmawiać z innymi ojcami i czerpać z doświadczeń innych osób. Tak, jest recepta, żeby być dobrym tatą – np, można też zapisać się na warsztaty dla ojców, i tam zdiagnozować sobie jakość swojego ojcostwa, obiektywnymi narzędziami, jak “EKG ojcowskiego serca”.

Z jakimi problemami spotykają się ojcowie, z którymi pan rozmawia, z którymi spotykacie się w klubie ojcowskim SpokoTato?

Powiem tak: problemów nie mamy, bardziej wyzwania. Wyzwania i pytania – o różne codzienne rzeczy, jak kieszonkowe, bezpieczeństwo rodziny, seksualność dziecka, rozwój emocjonalny.. Na spotkaniach klubu dyskusyjnego rozmawiamy na przeróżne tematy, takie dotyczące codziennego życia i wyzwań z dziećmi.

Co oznacza hasało firmowane przez inicjatywę SpokoTato, a mianowicie „świadome i zaangażowane ojcostwo”?

„Świadome i zaangażowane ojcostwo” oznacza, jak już wspomniałem, fachową (nie tylko intuicyjną) wiedzę na temat tego, co potrzebuje dziecko w poszczególnych okresach rozwojowych. Świadomy i zaangażowany ojciec jest też pro-aktywny, czyli planuje działania ze swoimi dziećmi tak, aby wspierać je w ich rozwoju, jest świadomy swoich działań, zachowania się i metod wychowawczych, spędza z dziećmi dużo czasu, dużo z nimi rozmawia, aktywnie wnika i poznaje ich świat, jest opiekuńczy, zainteresowany ich światem. Ma też świadomość swojej ograniczoności i potęgi zespołu, dlatego angażuje się w działania klubu ojcowskiego, żeby dawać i brać inspiracje od innych ojców – ponieważ nikt nie jest doskonały, nawet Ci najlepsi, i naprawdę warto jest posłuchać, jak mają inni.

***

Aby móc skorzystać z inicjatyw i wydarzeń SpokoTato, wystarczy podać swój email z informacją o dopisanie do listy emailingowej.

– Wtedy każdy będzie na bieżąco informowany o naszych działaniach. Każdy może korzystać z takiej aktywności, jaka mu jest potrzebna. A co do samego klubu ojcowskiego wystarczy przyjść na spotkanie – informuje G. Blaut.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *