Zwykła – niezwykła niedziela dla Ani: „Kwestowałam i płakałam”

Kolejna odsłona pomocy dla chorej na glejaka przedszkolanki Anny Piwko za nami. Tym razem za zgodą ks. kanonika Józefa Kocoła zbiórka na kosztowne leczenie odbyła się w parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika

Anna Piwko od blisko dekady opiekuje się dziećmi w nowosolskich przedszkolach. Kiedy rodzice przerzucali papiery w biurach albo stali przy taśmie w zakładach pracy, ona zajmowała się ich pociechami wkładając w to całe swoje serce. – Miała do tego niesamowity dar – mówią o niej rodzice.

Niespodziewanie w jej życie wkradł się nieproszony „gość”. Na początku roku nowosolanka dowiedziała się, że ma glejaka IV stopnia. W lutym przeszła operację, potem zaczęła chemioterapię radioterapię w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu. Kolejnym etapem w walce z chorobą ma być nowatorska terapia w klinice w Berlinie, w której leczenie jest bardzo kosztowne. Z pomocą w zbiórce pieniędzy przyszli ludzie dobrej woli. Od wielu tygodni trwa szeroko zakrojona pomoc dla nowosolanki z rakiem.

W niedzielę 9 lipca wolontariusze dotarli do parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika, by tam kwestować dla Ani Piwko.

– Pomysłodawczynią tego, by zwrócić się do ks. proboszcza Józefa Kocoła i poprosić go o wyrażenie zgody na zbiórkę, była Ines Krawczyk-Semań. Koleżanka poszła do księdza proboszcza i powiedziała, że jedna z jego parafianek ciężko choruje i jednocześnie zapytała, czy można przeprowadzić kwestę, w którąś z niedziel. „Jak najbardziej, bardzo proszę” – usłyszała w odpowiedzi i w niedzielę 9 lipca po każdej mszy ludzi wychodzących z kościoła prosiliśmy o datki na pomocy Ani – mówi Magdalena Borkowska, jedna z organizatorek szeroko zakrojonej pomocy dla nowosolanki z glejakiem.

W niedzielę poprzedzającą zbiórkę, po każdej mszy w ogłoszeniach duszpasterskich zapowiadano z ambony, że odbędzie się kwesta dla chorej nowosolanki. – Za to jesteśmy wdzięczni księdzu kanonikowi – podkreśla M. Borkowska.

Zanim doszło do kwesty przed kościołem, we wtorek 4 lipca z inicjatywy proboszcza Kocoła odprawiono mszę, podczas której modlono o zdrowie i wszelkie potrzebne łaski dla będącej na życiowym wirażu nowosolanki.

Pięć dni później pod kościołem kwestowały matki z Publicznego Przedszkola nr 12, w którym pracowała A. Piwko oraz wolontariuszki z Nowosolskiej Paczki. Przez cały dzień po każdej mszy zbierały do puszek pieniądze od wiernych wychodzących z kościoła. Ich hojność była ogromna, bo udało się zebrać sporą kwotę.

– Tak naprawdę zajęło nam to chwilę. Niewielką chwilkę naszego życia. To była tylko niedziela, jedna z wielu (…). Dzięki inicjatywie Ines oraz sile Sylwii, Renaty, Agnieszki, Uli, Magdy R. i dziewczyn z Nowosolskiej Paczki podczas jednej niedzieli udało się zebrać 7270 zł! Wow! Dziękujemy Wam parafianie! Okazaliście wielkie serca. PS. Kwestowałam i płakałam… – podsumowuje zwykłą-niezwykłą niedzielę na Facebooku M. Borkowska.

– Wszyscy spisaliśmy się na medal, a to w dalszym ciągu nie jest nasze ostatnie słowo. Bądźcie z nami, czytajcie w naszych akcjach, wspierajcie. Nasza Ania cały czas potrzebuje pomocy. Warto pomagać – zakończyła wpis na FB Borkowska.

Kolejne akcje charytatywne dla nowosolanki z glejakiem już po wakacjach. – Aniu,zbieramy fanty, obmyślamy kolejne akcje i po wakacjach lecimy – informuje na FB Izabela Kochanowicz z Nowosolskiej Paczki.

Mariusz Pojnar

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *