Zbudują „most” między Siedliskiem a Bytomiem

„Choć to może się wydać nierzeczywiste, próby wybudowania mostu na Odrze między Bytomiem Odrzańskim a Siedliskiem mają już 500-letnią historię. W tym czasie spiąć dwa brzegi stałym połączeniem udało się dwukrotnie, w 1618 i w 1907 roku. Za pierwszym razem most przetrwał 22 lata, za drugim 38” – w taki sposób wspólnie z Markiem Grzelką rozpoczęliśmy tekst o historii i jednoczenie o marzeniach pt. „500 lat mostu, którego nie ma”, dotyczący oczywiście połączenie między Bytomiem Odrzańskim a Siedliskiem. Napisaliśmy w zdaniu kończącym tekst, że nieukrywaną bytomską tęsknotę za mostem zaleczyć mogą trzy warunki: pierwszy: przestanie płynąć woda w Odrze; drugi: zniknie Bytom; trzeci: powstanie most.

„Najbardziej prawdopodobny mimo wszystko wydaje się ten trzeci” – napisaliśmy nie wiedząc, że w sensie mentalnym, symbolicznym, to zdanie może spełnić się tak szybko.

– Budujemy „most” między Siedliskiem a Bytomiem Odrzańskim – oznajmia z dumą Marcin Kula z zarządu Fundacji Karolat.  Ten „most” w sensie symbolicznym powstanie na czas drugiego majowego weekendu –  13-14 maja, kiedy to odbędzie się już VII edycja Święta Bzów. Imprezy, dla której pierwowzorem były przedwojenne festyny organizowane na okoliczność kwitnienia bzów.

W sobotę 13 maja wspólne świętowanie odbędzie się na rynku w Bytomiu Odrzańskie, natomiast dzień później w Siedlisku.

– Należy pamiętać, iż dawne festyny były świętem nie tylko Siedliska, ale i pobliskiego, historycznie powiązanego Bytomia Odrzańskiego. Tak było z tego co mi wiadomo, dwa lub trzy razy w latach 20. Imponujący most między miejscowościami był spoiwem łączącym mieszkańców. Dziś Fundacja Karolat pragnie odbudować most między sąsiadami. Oczywiście, jedynie w sferze mentalnej…- dodaje Kula, jeden z pomysłodawców Święta Bzów.

Rozmowy między FK a gminą Bytom Odrzański trwały od dłuższego czasu. – Do wejścia naszej gminy we współpracę przekonały dwie rzeczy. Po pierwsze, kwestia historyczna. Były lata przed wojną, kiedy to mieszkańcy obu miejscowości świętowali razem. Dodam, że lilaki także mocno były związane z naszą miejscowości. Starsi marynarze opowiadają, że jak wpływało się do Bytomia, to zauważalna wręcz ściana lilaków na naszej, bytomskiej skarpie. Po drugie, Święto Bzów zdobyło taką renomę, ma duża markę i ściąga do siebie wielu uczestników, nie tylko z województwa, ale także z kraju i zagranicy, że zaproszenia od Fundacji Karolat do i wspólnej organizacji imprezy nie można było odrzucić – przyznaje burmistrz Jacek Sauter. Urząd Miejski w Bytomiu Odrzańskim, obok Fundacji Karolat, jest tegorocznym współorganizatorem uroczystości.

Burmistrz Sauter we wspomnianym tekście o moście mówił tak: „Od początku mojego mieszkania w Bytomiu wszędzie słyszałem: most, most, most. Kiedy zostałem burmistrzem, pytano: burmistrz, kiedy będzie most?”.

Dziś, w sensie mentalnym może odpowiedzieć, że most będzie za burmistrz może  odpowiedzieć, że most będzie za pięć miesięcy. – Dla nie to niesamowita sprawa, że będziemy mogli świętować razem. Mile widziany u nas byliby mieszkańcy sąsiedniej Nowej Soli. Będziemy zabiegali o to, żeby w stowarzyszeniu Odra dla Turystów na czas tych dwóch dni zarezerwować statek, który w sobotę przywiezie do nas nowosolan, a wieczorem, po zakończeniu sobotniej części imprezy odwiezie ich do Nowej Soli. A w  niedzielę zrobi to samo na trasie Nowa Sól-Siedlisko. Dzięki temu Święto Bzów idealnie wpisałoby się w ten wymiar turystyczny, o który nam wszystkim zrzeszonym w stowarzyszeniu OdT chodzi – mówi burmistrz Sauter.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *