Indianie w Borowcu

Indiańską wioskę zorganizowano dla dzieci z okazji ich święta. Były barwy wojenne na twarzach, słodycze w ramach okupu i jeźdźcy na koniach

Ponad 300 dzieci bawiło się w Borowcu z okazji Dnia Dziecka. Zabawę przygotowano dla najmłodszych z Borowca, Siedliska i Zwierzyńca. W organizację zaangażowały się: gmina, dom kultury i sołectwa. Musiało wypaść doskonale i tak było. Od pierwszych minut dzieci zostały zaangażowane do zabawy przez animatorów z Bajkoparty. Tematem przewodnim był świat indiański. Na głowach pojawiły się więc pióropusze, a na twarzach wojenne barwy. Rozpoczęły się tańce i śpiewy. Jak zawsze największym zainteresowaniem cieszył się dmuchany zamek oraz balony napełniane helem. Nie było na placu malucha, który nie trzymałby w dłoni kolorowego balonika.

– Przygotowujemy dla dzieci paczki ze słodyczami. Dodatkowo dla każdego przewidziano kiełbaskę z grilla, a dla najmłodszych parówkę z bułką. Jest popcorn, chrupki, słodkości, napoje a w zamrażarce czekają lody – wylicza Bronisława Pawlak, sołtys Borowca. Przyznaje, że do imprezy przygotowywali się od kilku tygodni. – Wiele rodzin się zaangażowało. Zależało nam, żeby każdy szczegół był dopilnowany – zaznacza B. Pawlak. Dodaje, że to nie tylko święto dzieci, ale także dorosłych, którzy przy tej okazji mogą się spotkać. Pani Bronisława śmieje się, że Dzień Dziecka na dużą skalę może zorganizować na własnym podwórku. – Mam ośmioro wnuków, jednego prawnuka i prawnuczkę w drodze – mówi radośnie pani sołtys.

Jarosław Dykiel, dyrektor domu kultury w Siedlisku, opowiada, że przygotowano trzygodzinne, intensywne animacje dla najmłodszych. Później będzie czas na rodzinne zabawy.

Z udziału w festynie zadowolone są Magdalena Niedbalska i Karolina Czechowska. – Jesteśmy z Siedliska, ale postanowiłyśmy popołudnie spędzić w Borowcu. Zabawa jest zorganizowana super, nasze dzieci zachwycone. Patrzymy, jak się bawią i odpoczywamy – przyznają panie.

– W gminie Siedlisko z przyjemnością organizuje się podobne atrakcje, bo mieszkańcy umieją się bawić, a to jest najważniejsze – stwierdza dyrektor J. Dykiel. Dodaje, że w planach są jeszcze dwa letnie festyny rekreacyjne. Podobnie jak teraz – jeden w Borowcu, a drugi w Bielawach.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *