Marcin Kula ostro w sprawie Święta Bzów

– Przypomnę, że Święto Bzów to nasz autorski pomysł, impreza, na markę której pracowaliśmy kilka lat. Myślę nawet, że wypracowaliśmy pewien know-how, co spowodowało sukces tego przedsięwzięcia. Nie wierzę, że burmistrz Jacek Sauter chciałby zorganizować imprezę o nazwie Święto Bzów. Gdyby tak się stało, to byłaby kradzież – mówi Marcin Kula z zarządu Fundacji Karolat

O tym, że Fundacja Karolat wycofuje się z organizacji Święta Bzów po bytomskiej stronie Odry, napisaliśmy tuż po wyborach samorządowych. – Gdy w 2016 przystąpiliśmy do rozmów dotyczących wspólnej organizacji, ustaliliśmy na wyraźną prośbę pana burmistrza, że nie mieszamy polityki we wspólne działania – mówiła wtedy na naszych łamach Agnieszka Adamów-Czaykowska, szefowa FK i kandydatka na wójta w tegorocznych wyborach. Miała żal do burmistrza Sautera, że przed drugą turą wyborów nie zachował się w sposób neutralny, tylko wsparł jej kontrkandydata Dariusza Strausa, z którym A. Adamów-Czaykowska ostatecznie przegrała.

Burmistrz Sauter tak wtedy odpowiadał: – Głęboko wierzę, że tak nie będzie i że jak już na dobre opadnie powyborczy kurz, to usiądziemy do rozmów i porozmawiamy na spokojnie i każdy przedstawi swoje argumenty.

Czy dla członków Fundacji Karolat na dobre opadł już powyborczy kurz? Czy zmienili zdanie w tej sprawie? Czy jest znana data tegorocznej imprezy i jej ogólny program? O to zapytałem Marcina Kulę z zarządu FK.

***

Mariusz Pojnar: Zacznijmy od rzeczy przyjemnych. Czy już jest znana data tegorocznego Święta Bzów?

Marcin Kula: Tak, w tym roku nasza impreza odbędzie się w niedzielę 5 maja. Zatem na koniec majówki zapraszamy do pachnącego bzem Siedliska.

Jaki na ten rok szykujecie program? Czy będą jakieś innowacje, nowości? Co zostanie ulepszone, a z czego zrezygnujecie?

Jakiś czas temu postanowiliśmy, że każda kolejna edycja będzie miała swój lejtmotyw. Przypomnę, w ubiegłym roku tematem przewodnim Święta Bzów była wojna trzydziestoletnia. Tym razem wyeksponujemy tradycje myśliwskie. W rodzinie von Schoenaich, która władała tymi ziemiami, myślistwo było ważną dziedziną. Do Siedliska na polowania często zjeżdżała arystokracja niemiecka, a jeden z książąt karolackich długi czas pełnił nawet funkcję Wyższego Łowczego Królestwa Pruskiego i szefa Nadwornego Urzędu Łowczego.

Czy są przewidziane jakieś wyjątkowe wizyty gości z zewnątrz związanych choćby poprzez pochodzenie z zamkiem w Siedlisku?

Dziś za wcześnie na odpowiedź na to pytanie. Na pewno jednak zapraszamy już dziś koła łowieckie z naszego regionu. Warto, żebyśmy poznali tę dziedzinę bliżej. Tym bardziej, że w ostatnich latach zrodziło się trochę kontrowersji wokół myślistwa. Dlatego na imprezie jak co roku pojawią się też wątki edukacyjne.

Do imprezy jeszcze sporo czasu, ale od kilku miesięcy mocno powraca gorący temat waszego powyborczego sporu z burmistrzem Sauterem. Samo nasuwa się pytanie o waszego partnera z dwóch poprzednich edycji, czyli gminę Bytom Odrzański. Ogłosiliście po wyborach, że wycofujecie się ze współpracy z burmistrzem, który poparł w wyborach Dariusza Strausa, rywala waszej prezeski Agnieszki Adamów-Czaykowskiej. Minęło kilka tygodni i chciał zapytać, czy coś w tej kwestii się zmieniło?

Kiedy dwa lata temu zaproponowaliśmy współpracę burmistrzowi Bytomia Odrzańskiego, mieliśmy świadomość, że poniekąd wyciągamy do niego pomocną rękę. Słyszeliśmy bowiem głosy bytomian o ubogiej ofercie kulturalnej w ich mieście. Myślę, że te dwie wspólne edycje Święta Bzów były udane.

Ale potem przyszły wybory. Burmistrz Jacek Sauter po kryjomu wsparł dotychczasowego wójta Strausa. Uważam, że tak doświadczony samorządowiec powinien dbać o interes przede wszystkim swojej gminy, a nie samorządowego kolegi z sąsiedztwa. Nie tylko ja przyjąłbym w takim momencie neutralną postawę. W tej sytuacji trudno o zaufanie i dobrą atmosferę do dalszej współpracy, która jest niezbędna przy organizacji takiej imprezy. Święto Bzów odbędzie się tylko w Siedlisku!

Burmistrz użył już w przestrzeni publicznej słów, że nawet jeśli nie zmienicie swojej decyzji, to on i tak zrobi Święto Bzów w Bytomiu Odrzańskim. Jak te słowa oceniacie? Czy jeśli do tego dojdzie, poczujecie się okradzeni z tej imprezy, z pomysłu, który był wasz?

Przypomnę, że Święto Bzów to nasz autorski pomysł, to impreza, na markę której pracowaliśmy kilka lat. Myślę nawet, że wypracowaliśmy pewien know-how, co spowodowało sukces tego przedsięwzięcia. Nie wierzę, że burmistrz Jacek Sauter chciałby zorganizować imprezę o nazwie Święto Bzów. Tak, to byłaby kradzież.

Święto odbywa się już bez mała 10 lat. W tym roku przeżyjemy już 9. edycję. Czy jako Fundacja osiągnęliście w pełni swoje cele, które sobie zakładaliście? Jeśli nie, to czego, o czym myśleliście na samym początku, nie udało się osiągnąć?

Kiedy wiele lat temu zostałem radnym w Siedlisku zaproponowałem wójtowi organizację Święta Bzów. Nie był zainteresowany! Powstała Fundacja Karolat, zorganizowała imprezę i tak jest do dzisiaj. Ale Święto Bzów nie miało być celem samym w sobie. Miało być też narzędziem, które pokaże, jaki potencjał tkwi w naszym dziedzictwie kulturowym. Liczyliśmy, że poprawi się estetyka tej części wsi, że pojawią się inwestycje infrastrukturalne i społeczne. Tego ze strony gminy nie doczekaliśmy się i w tym aspekcie cel nie został zrealizowany.

Mamy jednak nadzieję, że tysiące gości odwiedzających Siedlisko przy okazji Święta Bzów jeszcze da do myślenia władzom naszej gminy.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *