Jak wójt ze społecznikami o parku nie rozmawiał

– Na chwilę obecną park wygląda jak przysłowiowy Polak na wczasach z dowcipów: w białych skarpetkach zaciągniętych do połowy łydki, klapkach Kubota i reklamówką z Biedronki w ręku – tak Agnieszka Adamów-Czaykowska z Fundacji Karolat mówi o zmianach, które w sercu miejscowości proponuje wójt Dariusz Straus

We wtorek tydzień temu przedstawiciele Fundacji Karolat uczestniczyli w oględzinach działek o nr ewidencyjnych 176/1 oraz 911/33. Odbyły się na prośbę Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Działki mają zostać objęte opieką WKZ po wniosku, który u służb konserwatorskich złożyła Fundacja Karolat.

„Wójt projekt ma, ale go nie pokaże, bo nie musi…”

Pod koniec ubiegłego roku rozpoczęły się prace w parku koło Willi Adelajdy. Na początek stanęły betonowe donice i heraldyczne lwy z tego samego materiału. Jeszcze wcześniej w parku stanęła tablica informacyjna. Napisano na niej m.in., że powstanie założenia parkowo-ogrodowego w sąsiedztwie zamku datuje się na początek lat 30. XIX wieku i że inspiracją dla tych działań był Park Mużakowski. W Siedlisku nad ogrodem pracował jeden z najsłynniejszych w tamtej epoce architekt Carl Eduard Petzold. Ten fragment Siedliska jest miejscem historycznym.

– W związku z tym heraldyczne lwy nijak miały nam się do dawnego, romantycznego charakteru tego miejsca – uważa Marcin Kula z zarządu Fundacji Karolat, prywatnie pasjonat historii Siedliska.

Członkowie FK wysłali do gminy swojego emisariusza, żeby poznać plany i pomysły wójta Dariusza Strausa na dalsze zagospodarowanie terenu naprzeciw urzędu gminy. Tym emisariuszem była Agnieszka Krajewska, inżynierka ogrodnictwa, architektka zieleni, czyli osoba mająca kompetencje w tym temacie.

– Niestety, wójt nie chciał udzielić pani Agnieszce informacji dotyczących tego, co zamierza dalej zrobić z parkiem. Odpowiedział, że projekt ma, ale go nie pokaże, bo nie musi… – kręci głową Agnieszka Adamów-Czaykowska, prezes zarządu FK.

Dalszą cześć artykułu przeczytasz w e-wydaniu “TK”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

One thought on “Jak wójt ze społecznikami o parku nie rozmawiał

  • 18 czerwca 2019 at 10:42
    Permalink

    Klapki Kubota to obecny hit sezonu! xD

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *