Agencja: Mydłowscy cięli zgodnie z umową

Z informacji uzyskanych w Agencji Nieruchomości Rolnych wynika, że Mateusz i Tadeusz Mydłowscy prowadzili wycinkę drzew na… „gruntach ornych, łąkach, rowach”, zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego gminy Sława. Czy zatem złamali prawo? Czy, jak mówi część ekologów, zamordowali przyrodę przy pomocy piły? To mają stwierdzić wschowscy śledczy.


Wracamy do kontrowersyjnego i bardzo głośnego tematu podchwyconego przez media ogólnopolskie, czyli wycinki drzew pod Sławą. Dotarliśmy do ważnych informacji, które rzucają nowe światło na rolników, którzy wydzierżawili blisko 40 ha od Agencji Nieruchomości Rolnych i w Myszyńcu pod Sławą rozpoczęli wycinkę, która ostatecznie została wstrzymana 16 lutego na prośbę Prokuratora Rejonowego we Wschowie.   

– Nieruchomość zgodnie z dokumentami znajdującymi się w Agencji stanowi obszar oznaczony zgodnie z ewidencją gruntów, prowadzoną przez Starostę Wschowskiego, jako grunty orne, łąki trwałe, rowy, drogi, nieużytki oraz w niewielkiej (1,3073 ha) w stosunku do łącznej powierzchni objętej umową, części oznaczony jako tereny zadrzewione, lasy i grunty leśne. Ponadto zgodnie z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, uchwalonego uchwałą Rady Miejskiej w Sławie Nr LV/369/10 z dnia 28 października 2010 r., działki numer: 5/1, 13/3, 21/1, 25/1 oznaczone są symbolami R/4i R/5 – tereny rolnicze – uprawy polowe, łąki, pastwiska” – informuje Magdalena Gąsiorowska, p.o kierownika Sekcji Gospodarowania Zasobem w zielonogórskiej filii Agencji Nieruchomości Rolnych w Zielonej Górze.

Tłumaczy, że Agencja wydzierżawiając nieruchomość z przeznaczeniem do wykorzystania rolniczego, kierowała się m.in. postanowieniami wskazanego wyżej planu miejscowego.

– Jako że plan zagospodarowania przestrzennego, jako jeden z podstawowych aktów prawnych, tworzony w oparciu o dogłębne analizy, niezbędne opinie (m.in. komisji urbanistyczno-architektonicznej, wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast graniczących z obszarem objętym planem, regionalnego dyrektora ochrony środowiska, wojewódzkiego inspektora sanitarnego) wskazuje na przeznaczenie nieruchomości do celów prowadzenia na niej działalności rolniczej, brak jest dowodów pozwalających na przyjecie odmiennego stanowiska. W okresie powierzenia Agencji przedmiotowych nieruchomości nie zgłaszano żadnych wniosków o zabezpieczenie tego obszaru przed degradacją, jak opinia publiczna nazywa podjęte przez dzierżawcę działania. Wnioski wskazujące nieodzowność przekazania ww. nieruchomości Nadleśnictwu skierowane zostały Agencji dopiero na początku bieżącego miesiąca, w efekcie nagłośnienia sprawy. Proponowane rozstrzygnięcia wymagają wnikliwego przeanalizowania, albowiem na dziś brak jest podstaw uzasadniających ich realizację – tłumaczy M. Gąsiorowska. Dodaje, że przed zagospodarowaniem każdej nieruchomości dokonywana jest lustracja potwierdzająca stan jej zagospodarowania. – Została ona również przeprowadzona w odniesieniu do nieruchomości będącej przedmiotem niniejszego omówienia – informuje M. Gąsiorowska. – Na jej podstawie w ofercie przetargowej wskazano, iż z uwagi na wieloletnie zaniechanie prowadzenia działalności rolniczej na części nieruchomości obejmującej działki 5/1, 13/3, 21/1 o łącznej pow. 20, 6007 ha, na której to części zlokalizowane są wieloletnie samosiewy drzew wymagające wykarczowania i przywrócenia terenu do rolniczego użytkowania – dzierżawca będzie mógł ubiegać się o zwolnienia z płatności czynszu w roku 2016 – 100 procent zwolnienia, w roku 2017 – 80 procent zwolnienia, w roku 2018 – 50 procent zwolnienia. Przy czym zwolnieniem objęte są wyłącznie grunty wymagające rekultywacji i w celu uznania zasadności obniżenia czynszu konieczne jest przedstawienie stosownych dowodów potwierdzających wykonanie ściśle określonych prac – dodaje p.o kierownika SGZ w ANR.

Jak dalej odnosi się do sprawy M. Gąsiorowska, „w ogłoszeniu przeprowadzeniu przetargu wskazano także, że nieruchomość zlokalizowana jest w granicach obszaru „Natura 2000 – dyrektywa ptasia” w związku z czym dzierżawca nieruchomości zobowiązany jest do przestrzegania ograniczeń wynikających z ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody”.

 – Czy Mydłowscy mogli ciąć pod Sławą zgodnie z obowiązującą umową z Agencją, czy nie? Czy robią coś, czego nie ma w umowie? Czy, krótko mówiąc, w pani ocenie są mordercami przyrody? – zapytałem M. Gąsiorowską.

– Prowadzone przez dzierżawcę prace zgodne są z postanowieniami umowy dzierżawy, z której wynika obowiązek korzystania z nieruchomości zgodnie z jej przeznaczeniem, tj. w celu wykonywania na niej działalności rolniczej. O tym, czy i w jakim stopniu przekroczone mogły zostać regulacje prawne, pozostawić musimy ocenie uprawnionych organów – odpowiada M. Gąsiorowska.

Sprawą zajmują się wschowscy śledczy. W piątek wszczęto śledztwo w sprawie wycinki z art. 181 kodeksu karnego mówiącego o zniszczeniach w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach. – Powołaliśmy biegłego w tym zakresie, zbieramy wszelką dokumentację w tej sprawie, czyli krótko mówiąc sprawdzamy, czy w tym przypadku doszło do zniszczeń znacznych rozmiarów w świecie roślinnym, czy nie – mówi prokurator Artur Dryjas, szef wschowskiej prokuratury.
Mariusz Pojnar

Marek Grzelka

Marek Grzelka

Tel. 508 100 132 at m.grzelka@tygodnikkrag.pl
Sport, historia, aktualności
Marek Grzelka

Latest posts by Marek Grzelka (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Marek Grzelka

Sport, historia, aktualności

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *