Z tras biegowych

Cotygodniowe relacjonowanie startów naszych biegaczy w Tygodniku Krąg (no chyba  że akurat jest zima i żadnych biegów nie ma) ma wieloletnią tradycję. Czasy zmieniły się bardzo. Dziś, gdyby chcieć przedstawić wszystkie wyniki wszystkich naszych zawodników, dotykamy właściwego znaczenia twierdzenia: „mission impossible”.

Pisać o sporcie w Tygodniku Krąg zacząłem w 2005 roku. Wtedy np.: w całym kwietniu biegów odnotowanych na stronie maratonypolskie.pl było 30. W kwietniu 2017 roku tych wyników kwietniowych biegów na wspomnianej stronie jest ok. 160. 500 procent w górę. Ale nie tylko „na maratonach” prezentowane są wyniki, mamy jeszcze biegi, których rezultaty nie są tam ujęte, ale można je znaleźć na innych portalach – enduhub, sts-timing, timekeeper, plus-timing, super-sport i kilka kolejnych. Bywają weekendy, podczas których w całej Polsce organizowanych jest kilka razy więcej biegów, niż 12 lat temu w ciągu całego miesiąca.

Jak to się pisze

12 lat temu w Nowej Soli biegaczy było kilkunastu, może kilkudziesięciu. Obstawiam, że dziś to także 500 procent tamtego stanu biegaczy.
Jak powstają dziś artykuły dokumentujące starty naszych biegaczy? To proces żmudny. Pozornie wydaje się, że kluczem może być facebook, gdzie startujący umieszczają zdjęcia ze swoich wyczynów. Ale nie znam przecież wszystkich naszych biegaczy, część z nich w ogóle z niego nie korzysta, a przecież żeby wyłapać wszystkie newsy o bieganiu wśród znajomych musiałbym siedzieć godzinami i patrzeć, co się pojawia, żeby nie przegapić.
Bywa, że ktoś mi daje czasem znać, że gdzieś biegł. Wtedy jest to w miarę łatwe, sprawdza się stronę biegu, szuka informatora, sprawdza jego miejsce i czas.

Koniec? Nie. Bo jeśli wybrał się jeden, to może znajdzie się kolejny nasz. Co zrobić? W wyszukiwarkę wyników wpisać frazę „Nowa Sól” i wtedy wyskakują kolejni nasi.

Koniec? Nie. Bo oprócz Nowej Soli mamy biegaczy z Kożuchowa, Nowego Miasteczka, Bytomia Odrzańskiego, Sławy, Modrzycy, Otynia i innych miejscowości. Ale załóżmy, że wpisywaliśmy jako frazę do wyszukiwania te wszystkie miejscowości po kolei i wyłapaliśmy wszystkich biegaczy pochodzących z tych miejscowości.

Koniec? Nie. Bo się może okazać, że ktoś zamiast miejscowości podał nazwę firmy, w której pracuje, nazwę klubu biegowego, imię córki, nazwę ulubionego napoju albo jakieś fajne zgrabne hasło. Albo nie wpisał nic. Więc lepiej przejrzeć powoli całą listę wyników i zobaczyć, czy gdzieś nie ma znajomo brzmiącego nazwiska. Wszystkich zebrać, ująć ich wyniki, napisać artykuł, poprosić kogoś o zgodę na wykorzystanie zdjęcia z facebooka. Gotowe. Jeden bieg jest.
Pamiętajmy o pierwszym warunku – dostałem wiadomość, że ktoś w tym i tym biegu biegł.

A co w sytuacji, kiedy ktoś nie dał mi znać, że gdzieś startował? Sprawdzać tak wszystkie wyniki wszystkich biegów w Polsce z weekendu, żeby ktoś nie poczuł się urażony, że gdzieś biegł, a nie jest wymieniony w artykule?

To jest trochę tak jak w kontaktach damsko-męskich. Jak z moją żoną, która uważa, że jeśli czegoś nie wiem, to wypadałoby, żebym się sam domyślił, choć żadne znaki na niebie się nie pojawiają, że w ogóle mam się czegoś domyślić. Ale tak już z dziewczynami jest, przyznacie sami panowie.
Ze startującymi bywa podobnie. Kiedy np.: dzwoni jakiś jegomość, że biegł w biegu dookoła wiśniowego drzewka i był 689. w open, a w gazecie tego nie ma. Że on serce w bieg włożył, a ja  śmiałem nie napisać. Podczas gdy ja nie wiem, kto to jest, nie znam człowieka, nie wiem, że biega i że taki bieg w ogóle istnieje.

A może najprościej byłoby wyjść z założenia, że jeśli ktoś nie napisał, że gdzieś startował, to sobie nie życzy, by jego start był odnotowany w gazecie?

Garść jeszcze z kwietnia

22 kwietnia w Wytomyślu koło Nowego Tomyśla odbył się kolejny festiwal biegowy. W ramach festiwalu rozgrywane są biegi terenowe na dystansach maratonu, półmaratonu oraz dziesięciu kilometrów. Na dystansie półmaratonu wystartowało dwóch zawodników Świata Maratończyka w Kożuchowie. 85. był Piotr Baran z czasem 1:57:44, 103. miejsce zajął Marek Kurpas z czasem 2:02:23. Na dystansie 10 kilometrów na 42. miejscu zawody ukończyła Marta Kurpas z czasem 51:27 co pozwoliło jej na zajęcie 2. miejsca w kategorii wiekowej wśród kobiet.

29 kwietnia zawodnicy Nowosolskiej Grupy Biegowej wzięli udział w XV Mieszkowickiej Nadodrzańskiej Dziesiątce. Bieg na dystansie 11,9km wygrał Adam Draczyński (38:52), 20. był Marcin Sznajder (48:46).

Tego samego dnia „Szlakiem Wydm” pobiegli nasi reprezentanci w Świętnie, gdzie można było zmierzyć się z przełajową trasą na dystansie 6 lub 12 kilometrów. Trzecie miejsca na podium na 12-kilometrowej trasie zajął Arkadiusz Masiowski reprezentujący Klub Biegacza Wikon Nowa Sól na co dzień specjalista chirurg w zakresie motoryzacji (czas 52:26).
Na krótszym dystansie 4. był kożuchowianin Sławomir Sasor (25:07) 8. Grzegorz Mikołajczak (26:11), 9. Adam Płonka (26:26), 16. Konrad Ratajczak ((31:39), 22. Robert Hetner (33:17), 29. Małgorzata Jezierska (36:06), 32. Marta Hetnar – Kowalczyk (36:45), 33. Marlena Ratajczak (36:46), 34. Anna Masiowska (36:47), 35. Artur Hetnar (36:49), 43. Teresa Hetner (39:02), 45. Joanna Piosik (43:33), 46. Aleksandra Płończak (43:41), 47. Wojciech Jezierski (43:43). Na dystansie 12km, oprócz podium wspomnianego wyżej A. Masiowskiego, 8. był  Tomasz Tycner (56:05), 11. Ireneusz Nieścioruk (1:00:22), 22. Mariusz Ratajczak (1:05:36), 28. Łukasz Kuzma (1:07:39). Ciekawe były w tym biegu medale, uczestnicy otrzymali pocięte w plasterki gałęzie brzozowe. Ponadto organizatorzy orzekli, że Mariusz Ratajczak był najsympatyczniejszym uczestnikiem tego biegu.
Także 29 kwietnia, w arcytrudnym wyścigu Spartan Race Super w czeskich Koutach, z dystansem 17km naszpikowanym przeszkodami terenowymi zmagali się nasi reprezentanci.  Na 2034 osoby startujące 473. wśród mężczyzn był Marek Mantura (3:10:55), 34. wśród kobiet Barbara Kaszubska (3:10:55).

30 kwietnia w biegu „RuneXtremeLedwie Dycha” w Jeżowie Sudeckim Koło Jeleniej Góry Dawid Serafin był 35. (czas 54:48), 53. miejsce zajął Tomek Mazurkiewicz (59:00).

30 kwietnia odbył się też 16. Cracovia Maraton w Krakowie. I tutaj nie mogło zabraknąć biegaczy z naszych okolic. 3605. w open był Aleksander Michalski (4:13:07), 4406. Jarek Oleniak (4:29:39), 4412. Jaromir Świderski (4:29:45), 4756. Marta Jasińska (4:40:17), 5395. Paweł Walendowski (5:11:27).

30 kwietnia w cross duathlonie Zielona Góra – Drzonków wystartował Andrzej Bandurowski, zajął 13. miejsce.
Tego dnia w Gorzowie Wielkopolskim odbył się 10-kilometrowy Bieg Tropem Dzika. Był to bieg crossowy w wersji hard z wieloma przeszkodami. 52. był tu nowosolanin Daniel Bebrys (1:27:26), 85. Adrian Kużel (1:35:30), 86. Sławek Chyliński (1:35:30, obaj Nowe Miasteczko).
Majówkowo

1 maja w Jeleniej Górze odbył się bieg V Jeleniogórska Dziesiątka: 173 w open i 16. w K30 była tu Natalia Chorostkowska z Modrzycy (czas 52:39).
Tego samego dnia w Jelczu-Laskowicach w XVI edycji tamtejszego maratonu 92. w open był Marian Rutkowski z kożuchowskiego Świata Maratończyka. Czas 4:23:75 pozwolił mu zając drugie miejsce w kategorii M70+.

2 maja odbył się „Bieg po słońce” w Pniewie na dystansie 9,7km. Bieg wygrał Adam Draczyński (czas 30:41), 25. był Arek Terlikowski (38:57), 107. Józef Suszyński (53:51), 114. Łukasz Rakowski (55:47), 121. Krzysztof  Wnuk (1;06:05).
Tego samego dnia w Wołowie odbył się III Bieg Flagi Narodowej na dystansie 10 km: 3. miejsce w open i drugie w M40 zajął tu Sebastian Sobczak (36:05).

3 maja w Zbąszynku odbył się 25. Bieg Konstytucji, rywalizowano na dystansach 5 1 10 km. Drugie miejsce zajął w biegu na 5km Fabian Sternik (18:00), na 10km  drugie miejsce zajął Adam Marysiak (35:14), 16. był Mariusz Medejszo (41:13), 98. Rafał Stuła (52:52), 131. Łukasz Krak (1:01:26).
W Grębocicach 3 maja ścigano się o Puchar Wójta. 11. w biegu na 5km był Andrzej Kędzierski (20:16), w Nordic Walking na 2,5km w kategorii kobiet zwyciężyła Zyta Suska (18:38, drugie miejsce w open), trzecia wśród pań i 6. w open była Katarzyna Sobczak (19:22).

Także 3 maja w Kobierzycach odbył się III Bieg z Konstytucją, rywalizowano na 5 i 10km.
Na tym drugim dystansie 141. była Daria Piasecka (K30-4m 48:56), Adrian Miążek z Otynia był 214. w open z czasem 52:47.
Marek Grzelka

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *