Czwarty złoty medal Martyny

W dniach 28-29 maja w hali sportowej w Mysiadle odbyły się Mistrzostwa Polski w Kickboxingu kadetów młodszych i starszych w formule kick- light. Organizatorami imprezy byli: Polski Związek Kickboxingu, Gmina Lesznowola, Centrum Sportu w Gminie Lesznowola oraz Stowarzyszenie Sportu Wiśniewski Kick-boxing. W zawodach wystartowało 145 zawodniczek i zawodników z 34 klubów z całej Polski.

W Mistrzostwach Polski Kick-light kadetów młodszych i starszych młodzi bytomianie walczący w barwach głogowskiego Legionu wywalczyli dwa medale – złoty i brązowy. Legionistka Martyna Kierczyńska została uhonorowana  również tytułem  najlepszej zawodniczki turnieju.

– Martyna wygrała trzy walki, w tym dwie poprzez przewagę techniczną przed czasem. To już czwarte złoto Martyny w tym roku, a celem głównym jest wyjazd do Tajlandii na Mistrzostwa Świata Muaythai w Bangkoku oraz Mistrzostwa Europy K-1 w Macedonii. Martyna w każdej walce realizowała inny plan taktyczny i dobrze wywiązywała się ze swoich zadań, a o to głównie chodzi w początkach kariery sportowej, aby łapać jak najwięcej doświadczenia z różnymi rywalkami, które zaprocentuje w przyszłości – mówi o swojej podopiecznej Maciej Domińczak.

Oliwer Domińczak był jednym z faworytów do zdobycia złota w swojej kategorii. – Pierwsze dwie walki wygrał koncertowo. Drugiego dnia, w którym rywalizacja rozpoczęła się od walk półfinałowych, Oliwer zmierzył się z zawodnikiem z Gladiatora Binczarowa. Niestety pomimo przewagi fizycznej Oliego to jego rywal tego dnia okazał się sprytniejszy. Skutecznie unikał otwartej walki i celnie kontrował, co finalnie dało mu zwycięstwo. Jak to mówią „wygrana cieszy, a przegrana uczy” i tak było w tym wypadku – podsumowuje start Oliwera M. Domińczak.

Dla Simone Coscarelli były to pierwsze Mistrzostwa Polski, w których wystartował i w swojej pierwszej walce pokazał, jak dobrą ma technikę w tak młodym wieku. – Simo wygrał ją przed czasem przez dyskwalifikację rywala. W drugim pojedynku nie udało się wygrać, ale było to spowodowane małym doświadczeniem i nie wykopaniem odpowiedniej ilości niskich kopnięć, dzięki którym można by było zbudować przewagę punktową – mówi o starcie zawodnika trener Domińczak.

Dla ostatniego z naszych reprezentantów, Bartosza Pawliszyna, start na tych zawodach nie okazał się szczęśliwy. Pomimo prowadzenia przez większą część pojedynku, rywal zdołał w ostatnich sekundach przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i Bartosz ostatecznie przegrał tą potyczkę stosunkiem głosów 2:1.

Teraz naszych najmłodszych czeka Puchar Polski Muaythai w Żarach, który będzie dla Oliwera i Martyny ostatnim sprawdzianem przed sierpniowymi Mistrzostwami Świata w Muaythai.
Marek Grzelka

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *