Ucieczka z osypującego się brzegu przepaści – część 2

Od pewnego czasu wiadomo, ile zespołów z IV ligi spadnie. Ta lubuska dywizja w sezonie 2017/2018 wraca do grupy z 16 zespołami. Przy awansie Stilonu do III ligi, plus awansie dwóch najlepszych zespołów z klas okręgowych z naszego województwa (na dziś z grupy południowej na pewno awansowała Tęcza Krosno Odrzańskie, a z grupy północnej Warta Gorzów Wlkp. – dop. red.), matematyka mówi, że spadną trzy ostatnie zespoły.

Przed sobotnia kolejką widmo spadku zaglądało do oczu siedmiu zespołom: od ostatniej Odry Górzyca (25 punktów) po będący na 12. miejscu Santos Świebodzin (34 punkty). W tej grupie znalazły się też bytomska Odra i Korona Kożuchów.

Odra grała u siebie z Dębem Przybyszów, po środowej glorii w Przylepie Jakub Wolny i spółka powinni być dobrej myśli, ale zespół odczuwa trudy sezonu: miało zabraknąć Borowieckiego, Łuczyńskiego, Wróbla, niepewny był udział wracającego do zdrowia po kontuzji Lobody. Dąb natomiast miał 10 punktów przewagi nad miejscem spadkowym i o utrzymanie był już spokojny.

Korona na własnym boisku podejmowała Santos Świebodzin, oba zespoły w tym meczu biły się o życie, choć w lepszej sytuacji był zespół ze Świebodzina.

Arka miała najbardziej wymagającego rywala, ale grała bez noża na gardle i wynik meczu z Ilanką nie spędzał już snu z powiek sztabowi trenerskiemu Arki.

Odra Bytom OdrzańskiDąb Przybyszów 1:1 (1:1)
Bramki: Frydrych 12’ – Walicht 26’
Odra: Zacharewicz – Konsewicz, Dziubański, Karbowiak, Chłopowiec, Lewandowski, Kosmala, Loboda, Frydrych (72’ Delida), Wołkowski, Kozłowski (65’ Czerny)

Rok temu, 11 czerwca, w ostatniej kolejce rozgrywek, wizyta Dębu w Bytomiu Odrzańskim dała kibicom Odry ogrom radości. Dzięki zwycięstwu 4:0 bytomianie zapewnili sobie utrzymanie w IV lidze.
I gdyby w sobotę Odra wygrała, byłaby w bardzo dobrej sytuacji na dwa mecze przed końcem dzięki zaliczkom w bezpośrednich spotkaniach z Koroną i Budowlanymi (lepsze bilanse bramkowe bezpośrednie, o tym szczegółowo niżej). Ale nie wygrała.

Pierwsza połowa tego meczu mogła się podobać, działo się sporo. Pierwszą okazję mieli gospodarze, Konsewicz w 6. minucie spróbował szczęścia z dystansu, strzelił jednak bardzo niecelnie. W 10. minucie po rzucie wolnym wykonanym przez Skibę, nad bramką głową uderzył K. Jodłowiec.

W 12. minucie wszystko ułożyło się po myśli gospodarzy, akcja prawą stroną boiska, świetne, przebojowe wejście Frydrycha w pole karne gości, soczysty strzał po ziemi i chociaż Korczak miał piłkę na rękach, wpadła do bramki.
Grożnie w 22. odpowiedzieli goście, świetny strzał Walichta z ostrego kąta dobrze przeczytał Zacharewicz. Jednak w 26. minucie nie miał żadnych szans, by uratować swój zespół. Zaczęło się na prawej stronie boiska pod linią końcową. Skibę z piłka dobrze wypchnął Dziubański, ale pomocnik Dębu wycofał piłkę na środek do Walichta, ten obrócił się, umiejętnie zgubił Kosmalę, zagrał na lewą stronę, dostał szybką zwrotną klepkę na czystą pozycję i z 11. metra precyzyjnie przymierzył pod poprzeczkę.

W 37. minucie Konsewicz po wrzutce z prawej strony próbował uderzać głową, ale w bramkę nie trafił. W 42. zza pola karnego dobrze uderzył Loboda, pomylił się minimalnie. Pierwszą połowę zamknął strzał Wołkowskiego z rzutu wolnego, wykonany bardzo dobrze, minimalnie zabrakło precyzji, by piłka wpadła do siatki.

W drugiej połowie działo się już nie tak dużo. Akcji było jak na lekarstwo, goście grali bezpiecznie z tyłu, bytomianie nie potrafili przedrzeć się pod bramkę rywala. W50. Nad bramką Zacharewicza strzelił Walicht, w 60’ bramkarz Odry świetnie wyczuł rywala i wybrał mu piłkę ręką ze stopy. W 67. defensorzy Odry przecięli groźną wrzutkę z prawej strony boiska. Bramkę na 2:1 dla bytomian mógł w 86. minucie strzelić jeszcze Loboda, po rzucie rożnym wyskoczył najwyżej, uderzył głową, piłka skozłowała, ale przeleciała nad poprzeczką.

Remis z pewnością bardziej przypasował gościom, nie przegrali, nawet porażka niewiele by im zaszkodziła. Z kolei dla Odry jeden punkt to na pewno w walce o utrzymanie ciut za mało, by złapać trochę spokoju.

W Kożuchowie Korona podejmowała Santos Świebodzin, mecz zakończył się remisem 1:1. Goście najpierw strzelili sobie swojaka, potem broniący przed wpadnięciem piłki do siatki Dalmata zablokował ja ręką, dostał czerwoną kartkę, a goście karnego wykorzystali. Kożuchowianie nie dość, że całą druga połowę grali w dziesiątkę, mecz kończyli w dziewięciu, kiedy w 86. minucie drugą żółtą kartkę zobaczył Kamil Juszkiewicz. Remis udało się dowieźć do końca, ale dał on Koronie tyle samo, co Odrze – niewiele.
Arka z kolei uległa Ilance Rzepin 1:2, choć prowadziła 1:0.

Co dalej?

Do tych dwóch sobotnich remisów ugranych przez nasze zespoły dograli swoje Budowlani Lubsko, którzy hokejowo 4:4 zremisowali z Piastem Karnin. Meprozet na szczęście dostał 3:2 po nosie od Szprotawy a Górzyca 2:0 od Spójni.
Na dziś w walce o utrzymanie się w IV lidze w grze jest zespołów: Odra Górzyca, Meprozet Stare Kurowo (oba zespoły po 25 punktów), Budowlani Lubsko, Korona Kożuchów (oba po 28 punktów), Odra Bytom Odrzański (31 punktów). Nie wliczam tu Czarnych Witnica. Wszystkie zespoły maja do rozegrania po dwa mecze. Wszystko rozstrzygnie się w ostatnich dwóch kolejkach, 10 i 17 czerwca.

Zerknijmy w kalendarz meczów.
Górzyca w sobotę jedzie do Formacji (jesienią 3:0 dla Formacji), potem gra z Lubskiem (jesienią 3:2 dla Lubska). Z Formacją nie wróżę jej sukcesu, z Lubskiem będą się bić o wszystko.
Meprozet jedzie w sobotę do Świebodzina (jesienią 2:0 dla Santosu), potem będzie gościć Ilankę (jesienią 2:1 dla Ilanki). Jest tu jednak pewien niuans.

Oba zespoły grają po jednym meczu „u siebie”, czyli na północy województwa. Dla faworytów (Formacja, Ilanka) będą to mecze o pietruszkę, o nic. A po co w przyszłym sezonie jeździć na mecze do jakiegoś Kożuchowa na południe, jak Górzyca czy Kurowo jest prawie pod nosem. Może np.: wypaść jakieś niby wesele, ośmiu piłkarzy będzie się na nim bawić, a na dodatek jeszcze wszyscy jako panowie młodzi. Takie historie są znane, ale wierzę, chcę wierzyć, że wygra sport.

Korona i Budowlani mają głowy na tym samym pieńku, po 28 punktów, orbitują wokół tego fatalnego, 16. miejsca w tabeli oznaczającego spadek. Lubsko ma u siebie w sobotę Witnicę, potem jedzie na wojnę do Górzycy. Może szarpnąć pełną pulę, jest to realne, ale bije się z tymi, którzy też nie są niczego pewni.

To jednak o wiele łatwiejsze mecze niż pojedynki Korony z Ilanką i Spójnią, dwoma zespołami nie dość, że z góry tabeli, to też z północy województwa, które na pewno Zelisce i spółce zadania nie ułatwią, a wygrać oba te mecze Koronie będzie niezmiernie trudno.

Odra ma zadanie chyba najprostsze, ale i tak niełatwe: Santos i Sprotavię. Odra ma ponadto lepszy bezpośredni bilans i z Lubskiem i z Koroną (równe punkty, ale bramki z Lubskiem 4:2, z Koroną 2:1). Zwycięstwo w jednym z ostatnich meczów daje zatem Odrze pewne utrzymanie nawet przy dwóch zwycięstwach Korony i Budowlanych. Jeśli Odra nic już nie ugra, musi liczyć na to, że Korona lub Budowlani przynajmniej jeden swój mecz przegrają, bo przy równych punktach bytomianie będą mieć lepszy bilans bezpośredni, który da im utrzymanie.

Korona i Budowlani bezpośredni bilans mają równy, po jednym zwycięstwie, bramki 2:2. Ale kolejne kryterium ustalania kolejności przemawia za Koroną, która strzeliła bramkę na wyjeździe, a ta liczy się podwójnie według reguły UEFA i potwierdza to tegoroczny regulamin rozgrywek jak również dzisiejsze położenie zespołów w tabeli.
Czy jest możliwe, że wszystkie nasze powiatowe zespoły się uratują? Tak, jest to możliwe. Sposób na to jest bardzo prosty: wygrać te dwa ostatnie mecze i na nic się nie oglądać. Nie da się jednak ukryć, że na dziś w najtrudniejszej sytuacji jest zespół z Kożuchowa.

Marek Grzelka

 

Wyniki 32. kolejki i tabela:

Lubuszanin Drezdenko – Syrena Zbąszynek 0-4
KS Stilon Gorzów Wielkopolski – TS    Przylep 8-1
Meprozet Stare Kurowo – Sprotavia Szprotawa 2-3
Odra Górzyca – Spójnia Ośno Lubuskie 0-2
Czarni Witnica – Formacja Port 2000 Mostki 1-6
Piast Karnin – Budowlani Lubsko 4-4

1.  KS Stilon 86 122-23
2.  Ilanka Rzepin 75 73-30
3.  Syrena Zbąszynek 73 101-37
4.  Formacja 69 87-29
5.  TS Przylep 52 72-62
6.  Sprotavia Szprotawa 48 49-44
7.  Spójnia Ośno Lubuskie 48 46-36
8.  Piast Karnin 45 54-55
9.  Arka Nowa Sól 37 37-57
10.  Dąb Przybyszów 36 46-50
11.  Lubuszanin Drezdenko 35 54-63
12.  Santos Świebodzin 35 51-64
13.  Czarni Witnica 33 39-65
14.  Odra Bytom Odrzański 31 40-58
15.  Korona Kożuchów 28 29-63
16.  Budowlani Lubsko 28 29-89
17.  Meprozet Stare Kurowo 25 32-83
18.  Odra Górzyca 25 42-95

 

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *