Klucz do wygranej? „Mocne środkowe”

Ares Nowa Sól grał w lubuskiej lidze juniorek. W hali „Elektryka” pokonał Trzynastkę Zielona Góra. – Rywalki powalczyły tylko w pierwszym secie – mówi Radosław Abramczyk, trener Aresa

UKS Ares LO Nowa Sól – UKS Trzynastka Zielona Góra 3:1 (23:25, 25:12, 25:18, 25:11)
Ares: Rygiel, Wijatkowska, Osińska, Wróbel, Czujko, Różycka, Budzińska, Krajewska, J. Sobczak, Ławrynowicz, Zacharska

Zespół z Nowej Soli spotkanie u siebie rozpoczął sennie, była godz. 11.00, niedziela – to zrozumiałe i można naszym juniorkom wybaczyć. Pierwszego seta podopieczne trenera Abramczyka przegrały minimalnie do 23.

Później było już tylko lepiej. W drugiej partii całkowita dominacja nowosolanek. Efektem łatwa wygrana do 12. Trzeci set to ponownie dobra gra siatkarek z Nowej Soli. Nasze zawodniczki wygrały 25:18. Czwarta, ostatnia część zakończyła się wynikiem 25:11. Ares pokonał Trzynastkę Zielona Góra 3:1.

– Rywalki powalczyły tylko w pierwszym secie. W kolejnych nie radziły sobie z naszą zagrywką i z seta na set grały coraz słabiej. Nasze zawodniczki po pierwszej nerwowej partii rozkręcały się i było coraz lepiej. Cieszę się z mocnych środkowych Aresa – ocenia Radosław Abramczyk.

Chce tymi zawodniczkami grać w III lidze dolnośląskiej kobiet. – Bardzo się to granie przyda, bo w Lubuskiem mamy tylko osiem meczów do rozegrania w lidze juniorek, czyli śmiesznie mało. Mam nadzieję, że dołączy do nas jeszcze Martyna Sobczak – od października studentka pierwszego roku.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media