Kramer odszedł z Astry Nowa Sól. „Tutaj czułem się jak w domu” [ROZMOWA]

To bez dwóch zdań uszczerbek na jakości kadry Astry w rozgrywkach II ligi. Podopieczni trenera Przemysława Jetona stracili dobrego przyjmującego – Piotra Kramera. Odszedł do pierwszoligowej Stali Nysa. Ten zespół aspiruje do gry w Plus Lidze. – Dla mnie jako zawodnika to ogromny krok do przodu – podkreśla Kramer

Transfer Piotra Kramera do Stali Nysa jest dla Astry wiadomością złą. Mimo wszystko Kramer rozmowie z „Tygodnikiem Krąg” zaznacza, że w Nowej Soli czuł się jak w domu; na oficjalnym profilu Astry na Facebooku możemy przeczytać wpis z jego zdjęciem: „Piotrek, dzięki za ten sezon i powodzenia w walce o Plus Ligę!”. Klasa.

Również m.in. na FB został w Nysie przywitany: „Witamy na pokładzie nowego zawodnika! Piotrek Kramer dołącza do naszego zespołu! 23-letni przyjmujący podpisał kontrakt do końca obecnego sezonu”.

O potencjale nowosolskiej drużyny, treningach w Stali i o tym, czy nie żal opuszczać Kramerowi zespół Koliberków, z nowym siatkarzem pierwszoligowej kapeli rozmawia Mateusz Pojnar.

***

Mateusz Pojnar: Zacznijmy od twoich początków w Astrze. Jak to się w ogóle stało, że tutaj trafiłeś?

Przed sezonem skontaktowałem się z trenerem Przemysławem Jetonem z pytaniem, czy nie znalazłoby się miejsce dla mnie w drużynie i tak jakoś od słowa do słowa ustaliliśmy warunki naszej współpracy.

Twoja ocena dotychczasowego przebiegu sezonu w II lidze?

Jeszcze się nie skończył, a tak naprawdę dopiero powoli wchodzi w decydującą fazę.

Jeśli chodzi o pierwszą rundę, to wydaje mi się, że prezes, trenerzy, kibice, ale i zawodnicy mogą być szczęśliwi z czwartego miejsca, które Astra aktualnie zajmuje.

Na którym placu twoim zdaniem nowosolanie mogą zakończyć ten sezon?

Trudno mi jest odpowiedzieć na takie pytanie. Od samego początku powtarzałem, że najważniejsze granie przyjdzie na przełomie marca i kwietnia. Wtedy zaczynają się play-offy i tak naprawdę dopiero wtedy okaże się, którą z drużyn stać na poważne granie.

Jak sama liga pokazuje, od samego początku każdy może wygrać z każdym i naprawdę trzeba się liczyć z wszystkimi przeciwnikami.

Jak pierwsze tygodnie w Nysie?

Czuję się tutaj bardzo dobrze, treningi są na rewelacyjnym poziomie i cieszę się z szansy, jaką dostałem, bo dla mnie jako zawodnika to ogromny krok do przodu. Miałem już nawet okazję zadebiutować w przegranym niestety meczu w Sulęcinie.

Gdzie stawiałeś pierwsze kroki w siatkówce i jaki był dalszy przebieg twojej przygody?

Zacząłem grać w trzeciej klasie podstawówki w Gorzowie Wielkopolskim, w którym grałem do momentu rozpoczęcia liceum. Następnie trafiłem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, w której kontynuowałem rozwój siatkarski połączony z nauką w liceum przez trzy lata.

Miałem już okazję reprezentować barwy Kędzierzyna-Koźla, niemieckiej drużyny Bitterfeld-Wolfen, Kęt, Sobieskiego Żagań, Astry Nowa Sól, no i teraz Stali Nysa.

Nie żal ci opuszczać klubu, miasta?

Zawsze jest żal opuszczać miejsca, w których czuje się człowiek dobrze, ale takie jest życie sportowca. Nigdy nie wiadomo, jaki scenariusz napisze nam życie.

Czułem się w Nowej Soli naprawdę dobrze i dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiono w klubie. Chciałbym bardzo podziękować prezesowi, trenerom, kolegom z drużyny i kibicom, dzięki którym w Nowej Soli czułem się jak w domu.

Ale staram się nie palić mostów i odszedłem z Astry naprawdę w bardzo dobrych relacjach.

W takim razie czego życzysz w nowym roku Astrze i jej zawodnikom?

Wszystkim samych sukcesów i wiary w to, że z każdym można wygrać. Przed chłopakami jeszcze naprawdę sporo meczów i jestem przekonany, że sprawią jeszcze nie jedną niespodziankę na miarę tej, którą udało nam się sprawić pokonując u siebie wyżej notowaną drużynę z Głogowa.

Życzę chłopakom oczywiście awansu do I ligi, bo – jak wszyscy wiemy – po to się gra w siatkówkę, by mierzyć wysoko.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *