Dzień przed morderczym biegiem. Ultramaraton startuje już jutro!

Nasi przygotowują się do IV Ultramaratonu Zielonogórskiego Nowe Granice. Nowosolanie będą chcieli te granice przekroczyć. Trasa jest naprawdę wymagająca, bieg startuje wczesnym rankiem. – Zdecydowałem się na udział, bo bieganie to dla mnie supersprawa. Staram się brać udział w różnych imprezach biegowych, a ten ultramaraton to z pewnością coś nowego, czego jeszcze nie doświadczyłem – mówi Adrian Sala

Co o zielonogórskim biegu mówią sami organizatorzy? – To bieg ultra w terenie na dystansie 103 km, głównie ścieżkami leśnymi wokół Zielonej Góry. Na pełnym dystansie można zdobyć cztery nowe punkty kwalifikacyjne do UTMB. Ultramaraton Nowe Granice nie jest skierowany tylko do biegaczy ultra. W biegu, poza zawodnikami biegnącymi indywidualnie cały dystans, mogą wystartować sztafety dwu- lub czteroosobowe oraz duatloniści solo lub w sztafecie dwuosobowej. Mamy nadzieję, że takie podejście sprawi, że wielu z was będzie mogło uczestniczyć w zawodach i jednocześnie poznać smak biegów ultra.

Bieganie to supersprawa”

Jednym z zawodników z Nowej Soli, który weźmie udział w najbliższą sobotę w Nowych Granicach, jest Adrian Sala. Wystartuje w czeroosobowej sztafecie razem z Jerzym Kasperczakiem, Martą Jasińską i Marcinem Hrebeniukiem.

– Do tego biegu szczególnie się nie przygotowywałem, raczej start traktuję treningowo, bo – jak wiemy – moim priorytetem jest piłka nożna, a bieganie to taka moja zajawka. W wolnych od piłki chwilach lubię wyjść i pobiegać. Przeważnie trening biegowy robię trzy razy w tygodniu – wtedy, kiedy przeważnie nie mam treningu piłkarskiego. Staram się być cały czas w ruchu – mówi Sala.

Ostatnie biegi, w jakich brał udział? Bieg Sylwestrowy w Trzebnicy, później Grand Prix Zagłębia Miedziowego w Nowej Soli i trudny Górski Zimowy Półmaraton Zagłębia Miedziowego.

Nowosolscy uczestnicy ultramaratonu z zeszłego roku

– Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej po ciężkich treningach. Widać, że wraca świeżość, więc jestem dobrej myśli. W drużynie mamy podzielone odcinki, każdy biegnie po 25 km z hakiem. Na pewno będę starał się pomóc drużynie z całych sił w uzyskaniu jak najlepszego wyniku.

– Czemu zdecydowałeś się na udział?

– Bo bieganie to dla mnie supersprawa, staram się brać udział w różnych imprezach biegowych, a ultramaraton to z pewnością coś nowego, czego jeszcze nie doświadczyłem. Mam nadzieję, że będzie ekstrazabawa – puentuje Adrian Sala.

Żeby nie czekali za długo”

W jednym teamie z bramkarzem Sprotavii Szprotawa pobiegnie Marcin Hrebeniuk. On też jakoś szczególnie do zielonogórskiej imprezy się nie przygotowywał. – I tak biegam, może bardziej mobilizowało mnie to do wejścia w tę zimową aurę. Forma rośnie, najważniejsze jest to, żeby nic nie bolało za mocno. Ostatni mój bieg to połówka towarzyska na Wzgórzach Dalkowskich, naprawdę superbieg. Ultra to nie jest wyzwanie dla mnie, raczej przygoda i kolejny krok do lepszego, przyjemniejszego biegania. A na trasie będziemy walczyć, na ile nogi pozwolą, żeby reszta sztafety nie czekała na mecie za długo – śmieje się Hrebeniuk.

Do udziału w biegu namówił go Marek Mantura z Klubu Biegowego Wikon Nowa Sól. Mantura biegnie w jeszcze innej sztafecie Wikonu. – Skład wygląda naprawdę obiecująco i prognozuję ciekawy wynik. Najważniejsze to mieć z tego zadowolenie. W końcu to amatorskie bieganie.

W kolejnym numerze „TK” obszerna relacja z biegu z wrażeniami uczestników różnych kategorii.

 

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *