Astra za burtą Mistrzostw Polski

Kadeci trenera Andrzeja Krzyśki grali w Olsztynie w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski. Astra zajęła ostatnie, szóste miejsce. – Mimo wszystko uważam, że wyjazd był pozytywny, mamy materiał do pracy na przyszłość – zaznacza trener Krzyśko

W ćwierćfinałach MP siatkarze Astry trafili do grupy szóstej. W niej grały też zespoły: Metro Warszawa, Sparta AGH Kraków, AZS PWSZ Nysa, Chemik Olsztyn i Progress Września.

Na początek przegraliśmy z Metrem 0:3, w setach do 19, 18 i 7. Później również w stosunku 0:3 Astra poniosła porażkę z Chemikiem Olsztyn (14:25, 17:25, 13:25).

Nowosolanie zagrali zatem o miejsca piąte i szóste w grupie. Co prawda w meczu z Wrześnią seta uszczknęliśmy, ale tylko jednego – Astra przegrała 1:3 (29:27, 23:25, 19:25, 18:25).

Do dalszych gier w Mistrzostwach Polski kadetów awansowała Nysa i Metro Warszawa.

– Na pewno widać różnicę roku, bo graliśmy chłopakami rok młodszymi od rywali. W innych zespołach było 12-14 równych zawodników i przede wszystkim wyższych – mówi Andrzej Krzyśko, trener kadetów Astry. – Ale spokojnie, może czasami wynik nie pokazuje tego, ale np. do 16 graliśmy równo, pokazaliśmy kilka fajnych zagrań, a potem czegoś brakowało – wszedł w drużynie przeciwnej dobry zawodnik na zagrywkę, mocno trafiał, a my się gubiliśmy. No i przeciwnicy odjeżdżali. Uważam, że wyjazd był pozytywny, mamy materiał do pracy na przyszłość. Chcemy poszukać wzmocnień, bo na niektórych pozycjach trzeba się pozmieniać. Trzon drużyny zostanie ten sam, rozmawiamy jednak również z chłopakami z Żagania czy z Sulechowa, żeby nas wzmocnili. Chcemy pościągać zawodników z województwa, żeby zmontować drużynę, która będzie reprezentacją województwa, bo inaczej się nie da. Dla nas sukcesem byłby awans do półfinałów i mam nadzieję, że już za rok się uda. Budując II ligę dla seniorów trzeba myśleć o tym, by ci chłopcy właśnie tam kiedyś zagrali. Im więcej naszych, tym lepiej.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *