Tomasz Makowski: Dwie walki i kończę karierę

– Postanowiłem: dwie walki i kończę karierę – mówi Tomasz Makowski, wielokrotny Mistrz Świata w sportach uderzanych. Cel „Maka” to dziesiąty tytuł mistrzowski. Jest zdeterminowany, by to osiągnąć. I zdradza, kogo zobaczymy na najbliższej gali MFC

Kolejna odsłona Makowski Fighting Championship dopiero we wrześniu, ale Tomasz Makowski uchyla rąbka tajemnicy „Tygodnikowi Krąg”. „Maka” w Zielonej Górze podczas MFC 14 nie zobaczymy. Chce zawalczyć w grudniu na MFC 15 w Nowej Soli.

– Postanowiłem: dwie walki i kończę karierę. Za dużo tego wszystkiego, tych problemów ze zdrowiem. Trenuję cały czas mocno, aktywnie uczestniczę w przygotowaniach do walk innych zawodników. Chcę zrobić walkę, która będzie dla mnie sprawdzianem do walki mistrzowskiej. Bo chcę zawalczyć o dziesiąty tytuł Mistrza Świata. Nie wiem jeszcze z kim, bo to wyznacza organizacja. Jeżeli zdobędę dziesiąty tytuł, chcę całkowicie zająć się zawodnikami i MFC – mówi Mistrz Makowski.

Siedział i siedzi w sportach uderzanych całe życie, ale podkreśla, że przychodzi czas, kiedy trzeba z tym skończyć. – Jeszcze jestem w stanie utrzymać się na najwyższym światowym poziomie, ale nie chcę, żeby tak się stało, że nagle spadnę półkę niżej, stanę się B-klasowcem. Chcę zejść ze sceny jako niepokonany, zapamiętany w ten sposób, że walczyłem z zawodnikami światowej klasy. Nie chcę natomiast w ostatnich walkach samemu wyznaczać sobie przeciwników i walczyć ze średnimi fighterami. Mam pewną propozycję od holenderskiego promotora – chodzi o walkę w Surinamie o Mistrzostwo Świata. To jest temat otwarty. Czekają, aż zoperuję kolano, do tego czas na rehabilitację. Nie spieszę się do tych walk. Do czterdziestki temat musi być zamknięty. Nie chcę później żadnych powrotów. Muszę zrobić, co mam zrobić i zakończyć karierę – dodaje „Maku”.

A co na gali MFC 14? Ostatnio organizacja zakontraktowała Przemysława Kacieję z SKF Boksing Zielona Góra, o czym już pisaliśmy. – Myśleliśmy o zawodniku niskiej kategorii do K-1. Jest Maciej Zembik, ale on jest zawodnikiem muaythai i na dzień dzisiejszy chce walczyć tylko w tajskim boksie. Ja też wywodzę się z niskich kategorii wagowych, podobają mi się i tak zainteresowałem się Przemkiem. Wcześniej rozmawiałem z Emilią Czerwińską z SKF Boksing, gdzie Przemek też trenuje, pytałem ją o niego. Skontaktowałem się z Bogumiłem Połońskim, jego trenerem i wszystko uzgodniliśmy. Przemek był bardzo szczęśliwy, że dostał szansę. Stawiam na niego – zaznacza Tomasz Makowski.

I zdradza kolejne szczegóły zielonogórskiej gali. Będą walki o pasy, zobaczymy w obronie Pawła Jędrzejczyka, Michała Szmajdę, który o mistrzostwo miał walczyć już wcześniej, ale pokrzyżowała mu drogę kontuzja i o pas – jeśli nic się nie stanie – powalczy w Zielonej Górze. Maciej Zembik zawalczy o pas mistrzowski w muaythai.

MFC rozmawia też z promotorem z Irlandii, który też jest zainteresowany udziałem swojego zawodnika na gali.

Pod znakiem zapytania stoi występ Mistrzyni MFC Emilii Czerwińskiej. Łącznie obejrzymy prawdopodobnie cztery walki o pasy.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *