Zemsta w NALS. Jak do niej doszło? [ZDJĘCIA Z FINAŁÓW]

Często bywa słodka jak miód, szczególnie wtedy, kiedy komuś wcześniej zadziała się duża krzywda. Przed rokiem Ares w finale NALS skrzywdził Stracone Talenty. Teraz Straceni skrzywdzili Aresa

Ta chęć zemsty u Rafała Popiołka i spółki była obecna z pewnością. Przed rokiem w finale Nowosolskiej Amatorskiej Ligi Siatkówki, którą organizuje MOSiR, pierwszą partię wygrały Stracone Talenty, ale dwie kolejne należały już do Aresa Nowa Sól. U tych pierwszych później nastąpiła rozpacz, u drugich nieokiełznana radość.

Lecz sport bywa przewrotny. Przewrotne były rozgrywki finałowe 12. edycji NALS.

Mecz o pierwszy plac był niesamowity! W pierwszej partii Ares wygrał do 19, dobrze zaczął. Stracone Talenty odrobiły stratę w drugiej części pokonując rywala do 22. Później znów inicjatywę przejęli obrońcy tytułu, wygrali 25:23. Straceni nie odpuścili, zwyciężyli czwartego seta 25:23.

Jest 2:2 w partiach. O tym, kto zostanie Mistrzem NALS w sezonie 2017/2018, zadecyduje tie break.

W nim nerwy na wodzy mocniej trzymali Straceni i to oni pokonali Aresa 15:9 i zostali tryumfatorami całych rozgrywek. Skład mistrzów: Popiołek, Nowak, Gondyk, Dubeltówka, Grajner, Flis, Czech i Wawer. Wicemistrzów: Dudziński, G. Kuzemczak, P. Kuzemczak, Snoch, Czarnecki, Babacz.

Ale, ale. Grano też o brąz – Gwoździe Zagłady Głogów pojedynkowały się z FC Kibice Astry Nowa Sól. W tym spotkaniu także nie zabrakło emocji, wygrali goście z głogowa 3:2 (23:25, 25:17, 25:17, 23:25, 15:5). Kibice grali w składzie: Lisowski, Wasilewski, Bredlak, Sandecki, Musielak, Wojtasiński.

Po meczach o brąz i złoto dyplomy i nagrody tegorocznym zwycięzcom wręczył jak zawsze Grzegorz Rogula, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Nowej Soli, dobry patron rozgrywek, w których sam nie raz uczestniczył.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Marcina Kuli.

Mateusz Pojnar

Mateusz Pojnar

Tel. 793 051 133 at mateusz.pojnar@tygodnikkrag.pl
Aktualności, sport
Mateusz Pojnar

Latest posts by Mateusz Pojnar (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *