Gwiazda Stefanowa jaśnieje. Kariera jak w szwajcarskim zegarku!

Materiał w Faktach TVN, wspólna gra w snookera z celebrytami i drużynowe Mistrzostwo Polski. Te trzy rzeczy łączy jedno nazwisko – Adam Stefanów. Nasz snookerzysta ma ostatnio intensywny okres. A później będzie miał… jeszcze intensywniejszy!

Odpaliłeś, Czytelniku, Fakty TVN w niedzielę 3 czerwca. Myślisz sobie: będzie polityka, politycy będą. Była. Byli. Ale na szczęście w głównym wydaniu jednego z najpopularniejszych serwisów informacyjnych w kraju był też sport, a konkretnie materiał o Adamie Stefanowie, snookerzyście z Kożuchowa.

– Fakty odezwały się same, kontakt zdobyły od producentki dawnego programu pana Grzegorza Miecugowa „Inny punkt widzenia” – mówi Stefanów. – To cieszy, że byli zainteresowani mną. Byłem też w TVN 24 w porannym programie, z czego też bardzo się cieszę.

To nie koniec ostatnich wydarzeń związanych z Adamem Stefanowem. Niedawno odbyła się też arcyciekawa impreza – ósma edycja Turnieju Pokazowego Snookera Heron Live Hotel & Hot Shots Maters. Gośćmi specjalnymi byli mistrzowie tej gry – Ken Doherty i Jimmy White. Prócz nich przy stole zameldowali się… celebryci: m.in. Bartłomiej Topa, Leszek Lichota, Paweł Domagała czy Przemysław Sadowski.

– Dzięki świetnemu organizatorowi Marcinowi Nitschke można było zobaczyć aktorów i ludzi z biznesu przy snookerowym stole. To takie dla nich takie połączenie relaksu, pasji, ale też rywalizacji. Graliśmy w pięknym hotelu Heron w Gródku nad Dunajcem. Najlepszy okazał się Leszek Lichota, który pokonał Tomasza Bugaja z firmy ERG Bieruń Folie, mojego obecnego sponsora – wspomina Stefanów.

Marcin Nitschke i Adam Stefanów mieli też rozegrać szybkie mecze pokazowe. Efekty? – Marcin uległ White’owi 0:3, ja przegrałem z byłym zawodowym Mistrzem Świata – Kenem Dohertym – 2:3 – mówi Adam Stefanów.

Kożuchowianin trenuje ostrzej od czterech-pięciu tygodni. W ostatni weekend zdobył drużynowe Mistrzostwo Polski. Za niespełna 10 dni wyruszy do Bukaresztu na Mistrzostwa Europy. Stamtąd poleci do Londynu, gdzie potrenuje pięć dni i pojedzie na dwa zawodowe turnieje – Riga Masters i World Open.

Ostatnio jego kariera chodzi jak szwajcarski zegarek.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *