Przez płotki i na bieżni [ASTRA W BIEGU]

Biegacze Astry w miniony weekend startowali w Żarach i Białogardzie. Z obu miejsc przywieźli medale i pobili rekordy życiowe

– Dokąd nasi lekkoatleci dobiegną w tym roku? – zastanawiają się kibice nowosolskich biegaczy. Z każdym kolejnym występem osiągają coraz lepsze wyniki.

W sobotę młodsi biegali podczas mityngu w Żarach. Impreza odbyła się z okazji otwarcia nowego stadionu. – Mieli okazję wypróbować wspaniałą, niebieską tartanową bieżnię o pięciu torach. Muszę przyznać, że to coś pięknego. Mam nadzieję, że my też się kiedyś takiej doczekamy – mówi Ryszard Biesiada, trener biegaczy.

W grupie dzieci starszych na 600 m dobrze zaprezentowała się Jagoda Wawrzykowska zdobywając czwarte miejsce z wynikiem 2:00:70, pobijając swój rekord życiowy. W starszej kategorii dziewczyn na czwartym miejscu dobiegła Aleksandra Ducka – 1:48:52. Też poprawiła swoją życiówkę. Ciekawe rzeczy działy się w biegu na 600 m dzieci starszych chłopców, gdzie Emil Malinowski został przewrócony na starcie. – Biegło ich wielu, było wąsko, Emil niestety upadł. Jednak natychmiast się podniósł, biegł dalej. Walczył bardzo mocno i na metę dotarł czwarty. Zrobił coś nieprawdopodobnego. Wielkie gratulacje za ducha walki i wielkie serce – chwali Emila trener Biesiada. Dodaje, że inni trenerzy komentowali start Emila i zgodnie stwierdzili, że gdyby nie upadek, byłby pierwszy. Z kolei w biegu na 1500 m wystartował Jakub Malinowski. Startował z dużo starszymi od siebie. Pobiegł jednak na dobrym poziomie zajmując ostatecznie 12. miejsce z czasem 4:33:78.

Druga ekipa biegaczy Astry wystartowała w mityngu zorganizowanym w Białogardzie. Najlepiej zaprezentowała się Kamila Pogoda, której forma stale rośnie. W biegu na 1500 m zajęła drugie miejsce z czasem 4:38:14, osiągnęła rekord życiowy. W porównaniu z poprzednimi zawodami w Białogardzie sprzed dwóch tygodni poprawiła wynik o pięć sekund. Bardzo dobrze zaprezentował się też Łukasz Wawrzykowski w biegu na 2000 m z przeszkodami. Osiągnął wynik 7:12:03. Poprawił swój wynik na tym dystansie o 36 sekund. – Pełen szacunek, że poprawił rekord życiowy. Nie będę ukrywał, że od tego zawodnika wymagamy więcej. Trzeba jednak pamiętać, że to był jego pierwszy start z przeszkodami. Zaliczył dobry występ, ale mam nadzieję, że z każdym kolejnym będzie lepiej – podkreśla R. Biesiada.

Czwarty na tym dystansie dobiegł Tymoteusz Marciniak z wynikiem 6:27:15. Z kolei piąty był Patryk Ciecierski z 6:33:21. – Patryk był moim zdaniem zmęczony po ubiegłotygodniowym biegu na 10 km. Złapie równowagę i będzie lepiej – uważa Ryszard Biesiada. Dodaje, że nie zawsze się wygrywa i bije rekordy życiowe. Nowosolscy biegacze prezentują występy na wysokim poziomie i biją swoje życiówki regularnie. – Mają udane starty i jestem z nich dumny. Muszą jednak zawsze pamiętać, że chcąc wygrywać, trzeba nauczyć się przegrywać. Tak to już jest w sporcie. Każdy kolejny występ to nowa lekcja – podkreśla R. Biesiada.

Najbliższy weekend będzie dla biegaczy wolny. Skupią się na treningach i przygotowaniu do startu 13 czerwca w ogólnopolskim mityngu lekkoatletycznym we Wrocławiu im. Edwarda Listosa, nieżyjącego trenera kadry narodowej. Z kolei we wtorek 5 czerwca najmłodsze A-Strusie zaprezentują się podczas mityngu lekkoatletycznego im. Tedeusza Cyplika na stadionie „Ogólniaka”.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *