Adam Sobota kolejnym Koliberkiem [ROZMOWA]

Siatkarze Astry mają następnego zawodnika. Tym razem do drużyny dołączył Adam Sobota, dotychczas zawodnik Chrobrego Głogów. W rozmowie z nami zdradza, dlaczego zdecydował się opuścić dolnośląski klub

Monika Owczarek: W ostatniej rozmowie przekręciłam nazwisko Artura Sławnikowskiego, robiąc z niego Słowikowskiego. Obiecałam, że z ciebie nie zrobię niedzieli.

Adam Sobota: Albo piątku (śmiech).

W ostatnich dniach podpisałeś kontrakt z Astrą Nowa Sól i dołączyłeś do grona Koliberków. Jesteś bardzo dobrym zawodnikiem, każda drużyna chciałaby mieć cię w zespole, tymczasem zgłosiłeś chęć grania z nami. Dlaczego?

Od pewnego czasu obserwowałem nowosolską siatkówkę. Wyraźnie coś się zaczęło dziać wokół tematu. Na meczach zaczęło pojawiać się coraz więcej kibiców. Oglądałem zdjęcia na FB i widziałem zadowolonych mieszkańców dopingujących siatkarzy. Bardzo mi się to spodobało. Mam też kontakt z Arturem Sławnikowskim, który przeszedł z BTS Bolesławiec do Astry.

Rozmawialiśmy o Nowej Soli, mówił, że na najbliższy sezon wybrał Koliberki. Z parkietów młodej ligi znam też Maćka Kleinschmidta, on też opowiadał o superatmosferze i klimacie, jaki miasto tworzy dla siatkówki. Mówił o dobrej organizacji w klubie. To wszystko miało dla mnie duże znaczenie. Przemyślałem temat i też postanowiłem dołączyć do zespołu, co spotkało się z aprobatą trenera Jetona.

Gdzie zacząłeś swoją przygodę z siatkówką, jak toczyły się twoje siatkarskie losy?

Pochodzę z Kędzierzyna-Koźla. Tam zaczęła się moja przygoda z siatkówką.

Jak większość siatkarzy zacząłem w gimnazjum. Dalej uczyłem się w liceum – Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla. Szkołę średnią dokończyłem jednak grając w Efektorze Kielce. To właśnie w Efektorze poznaliśmy się z Arturem Sławnikowskim, gdzie przez rok byliśmy w jednej drużynie. Dobrze nam się razem zgrywało. Ostatni sezon spędziłem w Chrobrym Głogów, gdzie dobrze mi się grało. Poznałem fajnych chłopaków, ludzi w klubie. Lubię Głogów.

Zresztą dzisiaj tam studiuję. Jeden kierunek mam już za sobą, ale uczę się na kolejnym: finansach i rachunkowości. Nadal będę dojeżdżał na studia do Głogowa.

Znasz naszych pozostałych chłopaków z drużyny?

Tylko z parkietu, kiedy graliśmy przeciwko sobie. Jestem pewien, że kiedy się poznamy, to stworzymy dobry zespół. Wszystkich nas łączy miłość do siatkówki. Jeżeli na parkiecie każdy z nas daje z siebie wszystko, to tworzy się więź i zrozumienie. Słyszałem wiele dobrego o chłopakach z Nowej Soli. Zamieszkam razem z Arturem, na co już się cieszę. Chcę razem z nowosolanami grać dla takiej publiczności, jaką widziałem na zdjęciach.

Jakie są twoje plany związane z siatkówką?

Oczywiście wejście z Astrą Nowa Sól do I ligi.

Dziękuję za rozmowę.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *