Bronisław Maly: Cel? Przebudowa piłki ręcznej w mieście [ROZMOWA]

– Kierunek jest jeden – bawienie się szczypiorniakiem, z zaangażowaniem, widowiskową grą. Żeby to sprawiało przyjemność i było dobre dla oka kibica – mówi w wywiadzie dla „Tygodnika Krąg” Bronisław Maly, trener seniorów UKS Trójka Nowa Sól. Drugoligowa sekcja piłki ręcznej Astry przeniosła się właśnie pod szyld Trójki

Mateusz Pojnar: Dlaczego II liga szczypiornistów trafiła do Trójki? Jak to się potoczyło?

Bronisław Maly: Można powiedzieć, że dynamicznie, chociaż takie zakulisowe rozmowy Zbigniewa Malaczewskiego z Trójki i Zdzisława Roli z Astry trwały wcześniej. W dyskusji, podczas której zapadła ostateczna decyzja, brali udział też wiceprezydent Jacek Milewski, Dariusz Kowalski, który działał w sekcji ręcznej w Astrze i ludzie, którzy chcą wesprzeć finansowo szczypiornistów z Nowej Soli. Na razie nie chcę ich wymieniać.

Jest projekt idący z miasta, że stawiamy na siatkówkę. Stwierdziliśmy, że lepiej, jak piłka ręczna i siatkówka rozejdą się. Wtedy podmioty będą różne i łatwiej będzie na polu sponsorskim i medialnym. I tak teraz będzie – piłka ręczna to UKS Trójka, siatkówka – MKST Astra. Dla ludzi teraz to będzie jasne. Właśnie ta jasność sytuacji przeważyła.

Jak wygląda sprawa z dofinansowaniem z miasta? Dotacja na sekcję ręczną w Astrze automatycznie przejdzie na Trójkę?

Tak, dokładnie tak się stanie w tym sezonie – to będzie około 15 tys. zł. A 30 proc. wkładu własnego, które musieli zebrać piłkarze ręczni, pomogą nam uzbierać sponsorzy. Wiceprezydent Milewski zadeklarował, że w przyszłym roku grupy młodzieżowe Trójki nie stracą swojego dofinansowania, a seniorzy dostaną 20 tys. I tak seniorzy będą mieli swoją pulę, dzieciaki swoją.

Jest ulga, że szczypiorniak w Nowej Soli został uratowany?

Doceniamy to, że prezydent Wadim Tyszkiewicz, wiceprezydent Milewski i radni zainteresowali się tym tematem. Ta dotacja musi znowu przejść przez urząd miasta, żeby trafić teraz do UKS Trójka. Te formalne sprawy w tej chwili się toczą.

Ważną rolę odegrali prezes Trójki Danuta Pawłowska, która spina to wszystko, wzięła na siebie ciężar pomocy sekcji seniorskiej i Zbigniew Malaczewski – on też chce odbudować to wszystko, zbudować całą sekcję tak naprawdę od nowa. To nowy projekt, nowa sytuacja.

Teraz jestem na obozie sportowym nad morzem, Zbyszek jest też na zgrupowaniu z dziećmi. Jak wrócimy, będziemy chcieli dograć wszystkie szczegóły tak, żeby to zadziałało.

Tutaj nie chodziło nawet o uratowanie ręcznej w mieście, tylko o przekształcenie, przestawienie tego sportu na inne tory. Radni miejscy i ja jako prezes Lubuskiego Związku Piłki Ręcznej szukaliśmy rozwiązania. Do tego jeden ze sponsorów sam zgłosił się do prezesa Astry Zdzisława Roli. Kiedy spotkaliśmy się w większym gronie, wyszła taka konkluzja: a może dla tych dyscyplin będzie lepiej, jak ręczna przeniesie się do Trójki, gdzie jest już ten sport w wydaniu młodzieżowym? I tak będziemy chcieli budować wszystko: od najmłodszych sekcji aż do seniorów. Takie zadanie też dostaliśmy od sponsorów: nie tylko seniorzy i grupa młodzieży do 15 lat, ale w przyszłości, za jakieś dwa lata, już start grupy juniorów.

Trener prowadził już kiedyś drużynę seniorską piłki ręcznej w Nowej Soli, ale trochę lat upłynęło. Jest stres przed nowym sezonem?

W latach 90. stworzyliśmy dobry system, w którym brali udział np. tacy trenerzy, jak Stanisław Matyja czy Edek Murawiński, wtedy zaczynali stawiać pierwsze trenerskie kroki Robert Kołodyński czy Zbyszek Malaczewski, Bogdan Banaś. Ułożyliśmy to dobrze, ale upadek lubuskiej przemysłówki, która była naszym jedynym sponsorem, spowodował, że grupy musiały się przekształcić.

Prowadziłem w tamtych czasach grupę seniorów Budowlanych Nowa Sól w III lidze i młodzików w „siódemce”.

Stres jest. Kiedy zostałem wynajęty w AZS Zielona Góra do konkretnego zadania – przebudowa klubu i awans do I ligi – zrobiłem to; w Świebodzinie mieliśmy pożar, grupa zawodników i trener odeszli do Zielonej Góry, zakotłowało się, tam też mi się udało – Zew zajął trzecie miejsce w II lidze. Powrót do Nowej Soli traktuję jako nowe wyzwanie, zwłaszcza że sezon trenerowi Robertowi Kołodyńskiemu i jego zawodnikom nie wypalił – tak w sporcie bywa. Nie trzeba szukać winnych, tylko tak się życie ułożyło. Teraz jest nowe otwarcie.

Drugim trenerem zespołu seniorów będzie Zbyszek Malaczewski.

A jak nowe otwarcie to zmiany w kadrze? To będzie dalej miks młodości i doświadczenia?

Rezygnujemy z zawodników około 40-letnich – Robert Nowakowski, Krzysiu Jaworski, Sebastian Lotko, Bartek Hołubek – oni nie będą już grali. Prócz tego Kuba Wszołek. Oddaliśmy też Michała Wysockiego do zielonogórskiego AZS.

Ktoś was wzmocni?

ŻEBY PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media