Symbioza w Karkonoszach. Giedziun i spółka na obozie

Od lat przełom lipca i sierpnia oznacza dla Olimpu Nowa Sól górski obóz. – Ponad 120 km marszu po górach, treningi na tatami, w siłowni i z ekspanderami, sauna, ogniska, filmy i piękna pogoda – wylicza zalety tegorocznego zgrupowania w schronisku Odrodzenie Dariusz Giedziun, trener Pomarańczowych

19-osobowa ekipa Olimpu, klubu przy „Nitkach”, spędziła ostatnie dni w pięknych górzystych okolicznościach przyrody. Nowosolscy judocy na Przełęczy Karkonoskiej byli przez ostatnie dwa tygodnie. – To specyficzne miejsce do treningów. Środowisko, odpowiednie warunki atmosferyczne, dostępność szlaków turystycznych, specyfika samego schroniska – to wszystko daje siłę i zaangażowanie do podnoszenia cech motorycznych. Powiązanie tego zgrupowania z obozem w Chłapowie daje piorunujący efekt wydolnościowy. Potwierdzeniem są oczywiście wyniki sportowe Pomarańczowych. Żeby symbioza zadziałała, musimy coś oddać Karkonoszom. Za litry potu, kilometry marszów i mocne treningi góry zaś oddają nam swoją moc. To jedyny warunek, żeby symbioza zadziałała – uśmiecha się Dariusz Giedziun, trener Olimpu.

Plan dnia nowosolan zazwyczaj był taki sam. W przeszłości przez lata był udoskonalany, a po co zmieniać coś, co się sprawdza? Wcześnie rano, o 7.00 nasi ruszali na bieg, później mieli śniadanie, wyjście w teren do Spindla na ekspandery z kąpielą w Białej Łabie albo 20-kilometrowy marsz – zdobycie Śnieżki czy innych szczytów Karkonoszy. Po sytym obiedzie trening techniczny na macie, film, kolacja, sen.

– Obolałe stopy, zrzucone kilogramy, opalenizna rodem z tropików to dodatki, które muszą być. Nowi przeszli pasowanie na Samuraja, dwa razy zrobiliśmy Kawkaskij Szaszłyk. Może to nie Kaukaz, ale Karkonosze też mają swoje piękno i duszę, a smak szaszłyka jest prawie ten sam. Za rok meldujemy się na Odrodzeniu znowu. Teraz trzy dni przerwy na przepranie ciuchów i ruszamy na obóz do Chłapowa. Będziemy trenować w Cetniewie. To zgrupowanie będzie z kolei nastawione na stoczenie dużej ilości walk i podnoszenie jakości technicznej. Dziękuję Leszkowi Martynów za pomoc podczas zgrupowania na Odrodzeniu – podsumowuje trener Giedziun.

Przed Olimpem niedługo pierwsze starty w tym sezonie we wszystkich grupach wiekowych. Młodsi judocy wezmą m.in. udział w turnieju judo z okazji 10-lecia Ipponu Kożuchów, ci starsi powalczą na Warsaw Judo Open.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *