Karatecy jadą na Mistrzostwa Europy. Wskazane trzymanie kciuków!

– Przez ostatnie sześć lat Ola nie schodziła z podium tej imprezy. Marzy nam się, żeby w tym roku było podobnie – mówi przed Mistrzostwami Europy w Rosji Waldemar Leśniewski z Nowosolskiego Klubu Karate Kyokushin. Naszych karateków będzie reprezentować dwójka Aleksandra Leśniewska i Bartosz Czarnecki. – Patrzę na to jak na przygodę, ale stawiam sobie większe cele: chcę przede wszystkim spełnić założenia, jakie sobie postawiliśmy przed turniejem – zaznacza B. Czarnecki

Mistrzostwa Europy odbędą się w tym tygodniu w Kaliningradzie.

Nowosolanie wyjeżdżają w środę do Sieradza, stamtąd razem z kadrą Polski pojadą do Rosji. W czwartek nastąpi oficjalne ważenie zawodników. Dzień później wystartują zmagania grup młodzieżowych, a w sobotę na maty wejdą seniorzy.

Szczytowa forma

Bartosz Czarnecki weźmie udział w ME w kategorii 16-17 lat w kumite. Kategoria wagowa? Do 70 kg.

– Przygotowania były obfite, skupione na tym, żeby osiągnąć szczytową, maksymalną formę na czas mistrzostw – mówi B. Czarnecki. – Wszystko było pod to podporządkowane, to były bardzo ciężkie miesiące treningów. Musiałem poświęcić mnóstwo energii i sił, też nerwów związanych z pogodzeniem nauki. Wraz z moim trenerem i tatą jednocześnie zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Tata przed samym rozpoczęciem przygotowań przestudiował z pięć-sześć książek na temat treningów profesjonalistów, o wszystkich formach zajęć, które miałyby mnie wzmocnić; pospisywał plany treningowe i przerabiał je pode mnie – opowiada zawodnik NKKK.

Jak ocenia swoją formę? Jako szczytową w jego dotychczasowej karierze. – Zbiłem trochę wagi przed tym turniejem, ale wszystko jest w porządku. Nie traktuję tego tak, że jadę na te zawody z jakimś przymusem, że muszę koniecznie zdobyć medal, bo inaczej coś tam się stanie. Raczej patrzę na to jak na przygodę, ale stawiam sobie większe cele: chcę przede wszystkim spełnić założenia, jakie sobie postawiliśmy przed turniejem – mówi B. Czarnecki.

– Bartek bardzo dobrze przepracował ostatni okres – podkreśla trener Andrzej Czarnecki. – Codziennie trenował przez całe wakacje. Rozpoczęliśmy 15 lipca, mieliśmy co najmniej po pięć treningów w tygodniu. Na starcie ćwiczyliśmy siłę i ogólną wytrzymałość, pod koniec już szybkość startową i zrobiliśmy regenerację. Przez ostatnie dni Bartek poczuł głód startów, taki był cel. Mamy jakiś plan przed mistrzostwami, realizujemy go i mam nadzieję, że efekty będą.

– Ten wymarzony efekt to medal?

– Na pewno życzylibyśmy sobie tego. To byłoby fantastyczne, gdyby udało się Bartkowi zakwalifikować do strefy medalowej. Ważne też jest to, że w styczniu on przeszedł do grupy juniorów – od 16. i 17. roku życia, a on nie skończył jeszcze 16 lat. To robi w tym wieku dużą różnicę. W tym roku do tej pory nie przegrał żadnego turnieju, w którym startował. Dla niego taki start będzie dużym doświadczeniem.

Wkleić się na podium

Utytułowana Aleksandra Leśniewska wystartuje w seniorkach w wadze do 55 kg.

– W sierpniu mieliśmy czterodniowe zgrupowanie kadry, a tak przygotowania przebiegały indywidualnie, bo sezon zaczęliśmy od września. Nie trenowałam więcej niż przed poprzednimi turniejami – nie było na to czasu. A forma? Chciałabym zdobyć medal, ale może być trudno. Jednak znam te zawodniczki, one są do przejścia. Miło byłoby wkleić się na podium, ale zobaczymy, jak będzie. Jadę sprawdzić się, bo później czekają mnie Mistrzostwa Świata w Kazachstanie na początku listopada – zdradza plany Leśniewska.

A trenują ją Waldemar Leśniewski, jej tata. – Okres wakacyjny, który niedawno się skończył, jest średni – przez wakacje się tak nie pracuje na treningach. Mieliśmy obozy, ale Ola była tylko na niektórych z powodu pracy. Inaczej pracuje się regularnie, w wakacje są urlopy itd. Na obozie coś nadrobisz, a zaraz zdarzają się kolejne nieobecności. Trzeba pamiętać, że karate to nasza pasja, dodatkowe hobby, a nie źródło utrzymania – zwraca uwagę W. Leśniewski.

Prezes NKKK uważa, że strefa medalowa ME u Oli zawsze jest realna. – Przez ostatnie sześć lat nie schodziła z podium tej imprezy. Marzy nam się, żeby w tym roku było podobnie – uśmiecha się tata i trener zawodniczki.

Formuła Mistrzostw Europy jest otwarta, będą startować także karatecy z innych kontynentów – w tym doskonali Japończycy. Mocną ekipę szykują gospodarze z Rosji. Pomagać im będą na pewno własne progi.

Trzymajmy kciuki za reprezentantów Nowej Soli! Za tydzień duża relacja z występu naszych w Kaliningradzie.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media