Zając Team o kosmosie na trasie

– Po zdarzeniu na czwartym oesie straciliśmy kilka minut, więc zakończyliśmy rajd na 13. miejscu w klasie, co daje nam siódmą pozycję w klasyfikacji rocznej – mówi Maciej Zając, nowosolski rajdowiec, po ostatnim rajdzie w Nowej Rudzie. Zając zaznacza, że trasy były świetne. Jeden z odcinków nazywał się… „Kosmos”

Zając Team, czyli Maciej i Mariusz Zającowie, brał udział w 2. Rally Ireco, to była czwarta edycja Tarmac Masters. Wielkie ściganie rozpoczęło się na rampie w Nowej Rudzie.

– Trasy były świetne, co wskazywała też nazwa jednego z odcinków – „Kosmos”. To były szybkie, techniczne trasy z wieloma podbiciami, spadaniami i hopkami, z nowym, ale jednocześnie już bardzo dziurawym i zniszczonym asfalcie, gdzie auto skakało w zakrętach, a zawieszenie pracowało na najwyższym poziomie – opowiada Maciej Zając.

Rankiem w dniu rajdu padało, drogi były mokre i nie ułatwiały załogom życia. Na pierwszej pętli u nowosolan spokój, dobrali dobre opony, to też zdecydowało o niezłych czasach. – Niestety, na drugiej pętli, kiedy trasy już przeschły, jak to się mówi w języku rajdowym – zwiedzaliśmy, czyli wypadliśmy z drogi. Na hopce nasz samochód zachował się dość nienaturalnie, co w parze z małym błędem przy lądowaniu skutkowało wypadnięciem z trasy. Szczęśliwie nic wielkiego się nie stało, jedynie uszkodziliśmy oponę. Kibice pomogli nam zmienić koło podnosząc nasz samochód. Honda daje nam w kość, mamy ją dopiero od początku tego sezonu. Prowadzi się bardzo dobrze, ale pokazuje też rogi. Cały czas ją wyczuwamy. Poprzedniego CRX-a mieliśmy cztery lata, więc bardzo dobrze wiedzieliśmy, jak go prowadzić. Ostatnią pętlę, jaka nam została w Nowej Rudzie, potraktowaliśmy już testowo. Założyliśmy opony, do których nie mogliśmy przekonać się przez dwa lata. Okazało się, że to był trafny wybór, bo znacznie poprawiliśmy czasy. Koniec końców po zdarzeniu na czwartym oesie straciliśmy kilka minut, więc zakończyliśmy rajd na 13. miejscu w klasie, co daje nam siódmą pozycję w klasyfikacji rocznej – mówi rajdowiec z Nowej Soli.

Przed Zając Team jeszcze dwie edycje zawodów. Nasza załoga zapowiada walkę. I Maciej, i Mariusz Zającowie podkreślają, że już podczas następnej edycji 29-30 września nastąpi u nich mała zmiana, ale o tym wkrótce…

– Dziękujemy sponsorom i osobom zaangażowanym we wspieranie nas. Dzięki wam rywalizujemy na najwyższym poziomie – nie kryje Maciej Zając.

Już w najbliższą niedzielę 16 września Zając Team pojawi się na koncercie charytatywnym dla Inez Różyckiej, który odbędzie się w Wodnym Świecie. Uczestnicy będą mogli wsiąść do samochodu rajdowego i dowiedzieć się czegoś więcej o pasji Zająców.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *