270 osób pobiegło dla zwierzaków!

3. Wigilijny Bieg Charytatywny okazał się frekwencyjnym sukcesem. Zawodnicy jak co roku pobiegli ulicami Nowej Soli. Ta edycja była poświęcona pomocy zwierzętom. – Wpisowe na bieg zostanie przeznaczone na przytulisko w Nowej Soli i w Solnikach – mówi Ilona Wichman, szefowa Klubu Mam, organizatora wydarzenia. Zmagania sportowe wygrali Patryk Ciecierski i Kamila Pogoda

Bieg przeprowadziły członkinie Klubu Mam, zawodnicy Team Draczyński, pomógł jak zawsze Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Nowej Soli.

Zebrana kasa wspomoże zwierzęta. Wpisowe zostanie przeznaczone na przytulisko w Nowej Soli i w Solnikach – część pieniędzy pójdzie na leczenie i sterylizację, część na remont tych miejsc.

W tym roku były ciekawe pakiety startowe, każdy otrzymał m.in. medal i czapkę św. Mikołaja. Trasę oznaczono inaczej niż zwykle – organizatorzy powiesili na lampach tabliczki motywujące uczestników biegu do wysiłku. Niespodzianką dla biegaczy były strefy kibica, ich w poprzednich edycjach nie było. Do tego nowosolscy koszykarze przebrali się za… maskotki!

Każda edycja wyjątkowa”

Na starcie zawodów stanęło 270 uczestników. – Współorganizowanie tego biegu jest dla nas czystą przyjemnością – uśmiecha się Marcin Sznajder z Team Draczyński. – Pogodę mieliśmy rewelacyjną. Uczestnicy kończyli bieg z uśmiechami na ustach. Honorowym starterem była starosta powiatu nowosolskiego Iwona Brzozowska, medale wręczała m.in. burmistrz Otynia Barbara Wróblewska. Zwyciężyli na trasie Kamila Pogoda i Patryk Ciecierski, a wśród finiszerów był Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.

– Każda edycja jest inna, wyjątkowa – i ta też taka była – nie ma wątpliwości Ilona Wichman z Klubu Mam. Podkreśla to, że organizatorzy chcą, żeby co roku bieg był coraz bardziej atrakcyjny. – W organizację tego wydarzenia jest zawsze zaangażowana duża grupa osób, która z ogromnym sercem chce pomagać. Oni pełnią role wolontariuszy przez czas trwania imprezy związanej z biegiem. Organizacja takich zawodów wymaga dużych nakładów pracy – w to wchodzi mnóstwo zezwoleń, organizacji sponsorów do pakietów, prowadzenie konta o imprezie na Facebooku, zebranie ludzi do zabezpieczenia, bo tu zawsze jest problem. Organizacja posiłków, logistyka, nawet chochle do zupy czy serwetki do pączków to też ważne rzeczy w kontekście przygotowań. Gdyby tak popatrzeć za kulisy biegu, to organizatorzy już kilka miesięcy przed nim załatwiają sprawy w urzędzie, w policji, u sponsorów, dlatego w samym biegu już nie uczestniczymy – śmieje się Ilona Wichman i dodaje: – Dodatkowym atutem organizacji jest fakt, że wspólne działanie umacnia więzi, możemy na siebie liczyć. Doskonale dogadujemy się pomiędzy klubami i kiedy jednej stronie brakuje już sił, wówczas wkracza druga strona. Działamy ponad podziałami, wszyscy mamy wspólny cel i do niego dążymy.

Ile zebrali?

Organizatorzy póki co nie znają dokładnej kwoty, jaką zebrali. Wpłaty były przyjmowane przez system Dot Pay i ze względu na święta dokładną kwotę poznamy trochę później. – Jednak 10 tys. zł powinniśmy zebrać – cieszy się Wichman. – O wszystkim będziemy informować w internecie. Na początku roku będziemy tę kwotę wydatkować, zrobimy w tej sprawie spotkanie, a na nim sprawozdanie finansowe.

Inicjatorzy charytatywnego biegu dziękują wszystkim, bez których impreza nie mogłaby się odbyć. – Dla nas zawsze najważniejsi są biegacze, bo to ich wpłaty są przeznaczane na pomoc. Dziękuję i gratulujemy im odwagi. A my chcieliśmy podziękować szczególnie policji, straży miejskiej, Ochotniczej Straży Pożarnej z Otynia i wszystkim osobom, które zgodziły się za darmo pomóc w zabezpieczeniu, a było ich około 50. Chcemy też podziękować firmie Wikon za medale, Małgorzacie Haburze-Krembuszewskiej za sponsoring czapek biegaczy, firmie Model Opakowania z Nowej Soli za torebki dla biegaczy, Wojtkowi Żaczkiewiczowi ze megafilmik promocyjny, chłopakom z karetki z firmy TransMed oraz Romualdowi Fedorczakowi, stronie Supersport za darmową obsługę biegu; również MZGK, Lidl, Masarnia Tomex z Przyborowa, Pierogarnia Mikuliszyn, ASP Stomatologia z Nowej Soli – bardzo dziękujemy. Nie można zapomnieć o podziękowaniach dla prezydenta Nowej Soli – nie tylko za puchary, ale ogólnie za wsparcie, starosty nowosolskiej i burmistrz Otynia – wylicza szefowa Klubu Mam.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media