Turniej mundurówek: Policja ograła Zapuszkowanych [ZDJĘCIA]

Sześć drużyn brało udział w trzeciej edycji Turnieju Piłki Nożnej Służb Mundurowych. Tym razem wygrali policjanci. – Przede wszystkim w tym turnieju liczyła się dla wszystkich dobra zabawa – mówi Tomasz Petela z drużyny Zapuszkowani, jeden z organizatorów sobotniego grania

Za nami trzecia już odsłona Turnieju Piłki Nożnej Służb Mundurowych. Odbyła się w hali „Elektryka” w ub. sobotę.

A idea turnieju zrodziła się dwa lata temu. Inauguracyjną edycję zorganizowali wtedy policjanci. Turniej mundurówek miał na celu godne wspomnienie Stanisława Kaspra i Dariusza Ziębowskiego – policjantów, którzy zginęli na służbie – w 10. rocznicę ich śmierci. Pierwszą odsłonę wygrali strażacy. – Wtedy padło hasło: kto zwycięży, niech organizuje kolejną edycję. I strażacy rzeczywiście zorganizowali ją rok temu. Wtedy z kolei turniej wygraliśmy my. Co prawda areszt w Nowej Soli w międzyczasie zamknięto, ale podeszliśmy do tematu honorowo i podjęliśmy się oczywiście organizacji w tym roku – mówi Tomasz Petela z zespołu Zapuszkowani, jeden z organizatorów sobotniego turnieju. Głównodowodzącym, że tak powiem, organizatorem był emerytowany ppłk Dariusz Rączkowski, były wieloletni szef nowosolskiego Aresztu Śledczego.

W hali „Elektryka” walczyło sześć drużyn, które zostały podzielone na dwie grupy. W pierwszej z nich były zespoły: emerytowani żołnierze 34. Brygady Kawalerii Pancernej, Straż Pożarna i Policja. W drugiej – Najemnicy (czyli pogotowie ratunkowe), Policyjny Emeryci i Zapuszkowani – pracownicy dawnego aresztu w Nowej Soli. Łącznie zobaczyliśmy około 60 piłkarzy.

Szóste miejsce w turnieju zajęła 34. brygada, piąte Policyjni Emeryci. Ciekawie było w półfinałach. W pierwszym z nich Najemnicy przegrali 1:2 z Policją, a w drugim Zapuszkowani rozgromili 4:0 Straż Pożarną.

Tym samym o brąz bili się strażacy z pracownikami pogotowia. Po regulaminowym czasie gry było 1:1, w karnych 2:0 wygrało pogotowie.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media