Wszystkie ręce na pokład – startują play-offy! [ROZMOWA]

Przed nowosolskimi siatkarzami pierwsze dwa mecze w pierwszej rundy play-offów. W najbliższy weekend dwa razy zmierzymy się z Olavią Oława. O przygotowaniach do najważniejszych meczów w sezonie rozmawiamy z trenerem Astry Przemysławem Jetonem

Monika Owczarek: Za nami ostatni mecz rundy zasadniczej z BTS Bolesławiec. Już od kilku tygodni przygotowujecie się do play-offów, tymczasem w tym pierwszym secie z Bolesławcem nie wszystko wychodziło.

Przemysław Jeton: W tym ostatnim meczu sami siebie trochę postraszyliśmy tym, że w pierwszym secie podaliśmy rywalowi rękę nie w jednej, ale w kilku sytuacjach. Wkradła się nerwowa atmosfera i wynik był długo wyrównany. Na szczęście w końcówce seta złapaliśmy rytm i wygraliśmy. Drugi i trzeci set był już pod naszą pełną kontrolą. Najważniejsze jest to, żeby nie patrzeć, co się dzieje po drugiej stronie siatki, tylko robić swoje jak najlepiej. Zależy nam, żeby zawsze stworzyć dobre widowisko dla naszych kibiców. Staraliśmy się nie myśleć o play-offach, tylko zdecydowaną wygraną zakończyć rundę zasadniczą.

Jak podsumujesz minioną fazę zasadniczą?

Mecz w Oławie to była przykra niespodzianka. Niestety, czułem to nosem. Zdawałem sobie sprawę, że zespół z Oławy będzie w tym meczu w formie. My z kolei głową byliśmy już w play-offach. Przygotowania ruszyły pełną parą, a z tym się wiążą naprawdę ciężkie treningi. Zdobyliśmy wtedy tylko jeden punkt.

Na początku pierwszej rundy fazy zasadniczej przegraliśmy w Miliczu. Na początku sezonu ten zespół prezentował się bardzo dobrze. W kolejnym spotkaniu z Miliczem to my dominowaliśmy. Muszę przyznać, że analizując nasze spotkania zawsze jestem krytyczny. Często nawet w dobrych meczach widzę błędy. Staram się poprawiać wszystko, co jest możliwe. Jednak przed sezonem marzyliśmy o tym, żeby wdrapać się na szczyt i za wszelką cenę być w pierwszej czwórce. Cel został osiągnięty, a nawet w pewnym momencie ocieraliśmy się o pierwsze miejsce. Przez pewien czas mieliśmy drugie miejsce. Ostatecznie jesteśmy na trzecim z taką samą ilością punktów co Chrobry Głogów, ale o kolejności zadecydował bilans wygranych i przegranych meczów oraz zdobytych i straconych setów. Z małymi wpadkami, ale kończymy dobry dla nas sezon zasadniczy.

Astra jest na trzecim miejscu w tabeli. Wygrywała z najlepszymi. W trakcie rozmów z trenerami innych zespołów oni często zaznaczali, że jesteście bardzo dobrą drużyną. Spełnił się twój plan, który postawiłeś sobie przed sezonem?

Nie ukrywam, że już przed startem rozgrywek ustawiliśmy sobie poprzeczkę wysoko. Naszym celem jest druga runda play-offów. Wiemy, że tam jest już siatkówka na wysokim poziomie. Jeżeli pokonamy Olavię Oława, zmierzymy się ze zwycięzcą pary Chrobry Głogów – Bielawianka Bielawa.

Mieliśmy już sezon, że zakończyliśmy rundę zasadniczą na pierwszym miejscu i myśleliśmy tylko o tym, na kogo trafimy w turnieju półfinałowym, a tymczasem mieliśmy tylko jedną rundę play-offów, w której odpadliśmy z Gwardią Wrocław.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *