Arka grała u Radka Druciaka

W sobotę młodzicy Arki Nowa Sól wybrali się do Nowej Rudy, by zagrać w 6. Memoriale im. Radosława Druciaka. Choć może nie odnotowali oszałamiającego wyniku, mieli okazję spróbować sił z rówieśnikami z czołowych klubów z Dolnego Śląska

Turniej w Nowej Rudzie jest hołdem dla Radka Druciaka, wychowanka tamtejszego Piasta, który tragicznie zginął w grudniu 2013 r. w Nowej Soli. W trakcie swojej piłkarskiej podróży Druciak reprezentował kilka klubów, choćby Chrobrego Głogów, Czarnych Żagań, Sprotavię Szprotawa czy Arkę Nowa Sól. Organizatorzy turnieju w Nowej Rudzie od lat zapraszają młodych piłkarzy tych klubów do wzięcia udziału w turnieju.

Reprezentanci Arki na noworudzki turniej jeżdżą od 2014 r., od pierwszej edycji tej imprezy. Przez te kilka edycji nowosolanom udawało się zajmować wysokie miejsca – pierwsze, drugie, zdarzały się też miejsca niższe. W tym roku przyszedł czas na nieco niższą lokatę, zanim podopieczni Rafała Galasa dobrze weszli w turniej, przegrali dwa pierwsze mecze i wiadomo było, że tego dnia medalowego sukcesu nie osiągną.

W turnieju zagrało 12 zespołów podzielonych na cztery grupy. System rozgrywek w tym turnieju nie wybacza potknięć, z każdej grupy do finałowej czwórki awansuje tylko jeden zespół. Nowosolanie mieli za sobą wczesną pobudkę, najdłuższy spośród uczestników dystans do pokonania i być może to zadecydowało, że – jak to ujął Rafał Galas – „wyszli na pierwszy mecz zamuleni”.

Pierwszy rywal Arki, Baszta Wałbrzych, bardzo szybko strzelił nowosolanom bramkę. Arka po wstępnym szoku otrząsnęła się i złapała bramkę na remis. Trzy minuty przed końcem meczu straciliśmy przypadkową, chaotyczną, strzeloną na raty bramkę. Zespół z Nowej Soli otworzył się, zaczął szukać gola, zapłacił straceniem kolejnego i na dobry wynik w tym meczu zabrakło już czasu. Przegraliśmy 2:4. Kolejny mecz grupowy z Football Academy Wrocław wydawał się być łatwiejszy, jednak tu znów szybko, bo w 30. sekundzie straciliśmy gola i znów goniliśmy wynik otwartą grą, którą rywal wykorzystał i przegraliśmy 3:5. Było już wiadomo, że Arka zagra jedynie o miejsca 10-12. Tu z Chojnikiem Jelenia Góra przegraliśmy 3:5, a ostatni mecz na osłodę wygraliśmy ze Slovanem Broumov 3:1.

Czy warto jeździć na tak dalekie turnieje? Chyba warto, choćby po to, by oddać hołd Radkowi, który przecież w Nowej Soli nie tylko grał, ale też trenował młodsze grupy piłkarskie Arki. To jest fajny gest pokazania, że Nowa Sól o Druciaku pamięta. Taki turniej to także dobre sportowe doświadczenie, młodzi piłkarze mają okazję zmierzyć się z zespołami reprezentującymi uznane dolnośląskie marki piłkarskie. Za rok nowosolanie do Nowej Rudy pewnie znów się wybiorą.

Arkę na turnieju reprezentowali: Jakub Bigos, Jakub Nowaczyk, Kornel Rośleń, Alex Kusyk, Igor Ziubryniewicz, Hubert Kokowski, Konrad Janica, Dominiki Poturnicki i Szymon Wieliczko.

Arka dziękuje

Ten wyjazd nie doszedłby do skutku, gdyby nie bezinteresowna pomoc kilku osób. Zespół dziękuje Robertowi Bączkowi i Arkadiuszowi Masiowskiemu za busy na wyjazd, Tomkowi Mielnikowi za śniadanie w drodze oraz za wkład do kapelusza: Arkowi Gallewiczowi, Radkowi Melcerowi, Andrzejowi Deli, Arturowi Sikorze, Tomkowi Pastuchowi, Tomkowi Wołodkowiczowi – dzięki nim można było zatankować auta i zjeść obiad w Nowej Rudzie. To, co zostało z zebranej kwoty, zostanie przeznaczone na sprzęt treningowy dla chłopaków.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *