Po turnieju UKS SG: Kożuchów pęka z dumy [DUŻO ZDJĘĆ]

Anna Czarnecka, jej syn Kuba i cały UKS SG sprawili, że na dwa dni Kożuchów stał się stolicą żeńskiej siatkówki w młodzieżowych kategoriach. Za nami Ogólnopolski Turniej Minisiatkówki o Puchar Małgorzaty Glinki. Gwiazda polskiej siatkówki była na miejscu i dopingowała nasze zawodniczki

W sobotę zawody odbyły się w aż trzech halach w Kożuchowie: SP 1, SP 2 i ZSP 5. Oficjalne otwarcie punktualnie o 9.30 rozpoczęło się w sali „jedynki” przy ul. Anny Haller.

– Witam wszystkich was bardzo serdecznie: trenerów, zawodniczki i rodziców. Fajnie, że dzisiaj jesteście z nami. Dziś w naszej gminie odbywa się wielkie święto sportu – mówił na początku Paweł Jagasek, burmistrz Kożuchowa. W ceremonii otwarcia brała udział także Małgorzata Glinka, legenda polskiej siatkówki. UKS SG właśnie razem z Glinka Academy podjął się organizacji tego przedsięwzięcia.

Przez dwa dni na parkietach zobaczyliśmy ponad 250 zawodniczek z przeróżnych zakątków Polski: z Radkowa, Kosieczyna, Opola, Głogowa, Drzonkowa, Gubina, Zbąszynka, Jędrzychowic i wielu, wielu miejscowości więcej.

Jedno jest pewne: to była fantastyczna promocja Kożuchowa. A stoi za nią Anna Czarnecka, trenerka UKS SG. – Robi bardzo dobrą robotę, co trzeba podkreślić – nie ma wątpliwości Piotr Walczak, prezes UKS SG.

– Wcześniej organizowaliśmy już turnieje, choćby rok czy dwa lata temu – wspomina Czarnecka. – Ale na pewno nie na taką dużą skalę. Zostaliśmy wybrani do programu fundacji Małgorzaty Glinki i musieliśmy zorganizować turniej ogólnopolski na co najmniej 200 osób. Wybrałam termin marcowy, bo chciałam, żeby zagrały wszystkie dziewczynki – niektóre w przyszłym sezonie pójdą kategorię wyżej do młodziczek i już nie mogłyby grać w takim turnieju. To była naprawdę duża impreza.

Anna Czarnecka jest zadowolona z jej przebiegu. Dostawała przez cały weekend pozytywne sygnały od trenerów przyjezdnych drużyn i od kibiców: jest super, podoba nam się, świetna organizacja. – Trenerzy i zawodniczki cieszyli się, że jest dużo grania. Nikt nie miał żadnych zastrzeżeń, wszystko szło sprawnie. Powiem szczerze, że bałam się otwarcia, bo nie nie mogliśmy zrobić próby generalnej i był strach, że z czymś nie zdążymy, ktoś nie przyjedzie. A jednak wszystko poszło tak, jak sobie zaplanowaliśmy.

Dla dzieci możliwość spotkania z Małgorzatą Glinką była wielką radochą. – Większość z dziewczyn miała już wcześniej kontakt z panią Małgorzatą. To był duży plus całej tej imprezy także dla innych klubów, ta możliwość zrobienia sobie zdjęcia czy porozmawiania z mistrzynią – uśmiecha się Anna Czarnecka.

UKS nie spocznie na laurach. 6 kwietnia jedzie na eliminacje Kinder+ w czwórkach, dzień później w Kożuchowie klub zorganizuje eliminacje w trójkach. 27 kwietnia odbędzie się też finał głogowskiej ligi minisiatkówki.

Wróćmy do tego, co działo się na parkiecie. W kategorii dwójek wygrała SP 8 Nowa Sól, drugi był UKS Wieża Radków, brąz dla SP Kosieczyn. Siódme były kożuchowianki, 12. miejsce dla drugiej ekipy UKSG SG, 17. – SP 1 Kożuchów, 25. – SP 1 Kożuchów II, 24. miejsce Ares Nowa Sól I, 27. – Ares II.

Trójki: tutaj wygrał Radków, drugi Goleniów, trzeci Ares. Piąty plac zajął UKS SG II, dziewiąty UKS SG I, 21. SP 8 Nowa Sól, 25. Ares II.

Czwórki: pierwszy Radków, drugi Sulechów, trzecia Wschowa, siódme miejsce UKS SG Kożuchów II, ósme UKS SG I, a 10. SP 1 Kożuchów.

Anna Czarnecka: – Jestem zadowolona z tych wyników. Wiadomo, że chciałoby się podium, ale niewiele brakowało. Dziewczyny wkładają dużo pracy w treningi, my tak naprawdę dopiero zaczynamy jako klub. Umiejętności techniczne one mają fajne, wcale nie odbiegamy od innych dzieci. Trochę brakuje ogrania, pewności na boisku – szczególnie w ostatnich momentach gry, kiedy mecz jest wyrównany i ważą się jego losy. Dziewczynki bardzo się sportowo rozwinęły. Jak urosną, nabiorą siły, w przyszłości będą fajnymi zawodniczkami, jeżeli dalej będą chciały grać w siatkówkę.

Trenerka Czarnecka chciałaby podziękować Kubie, swojemu synowi, który bardzo jej pomógł w organizacji turnieju. Również drugiemu synowi – Janowi oraz mężowi. Także rodzicom – po prostu za wszystko. Oni zrobili wielką robotę, żyją siatkówką, nigdy nie odmawiają pomocy.

Dziękuje też Dariuszowi i Dorocie Kapuśniakom, Michałowi Walczakowi, Ryszardowi Żakowi, prezesowi UKS SG Piotrowi Walczakowi, burmistrzowi Pawłowi Jagaskowi, dyrektor wszystkich szkół, w których grały siatkarki, strażakom ze Stypułowa, Henrykowi Kardynałowi, Annie Iskrze, Piotrowi Skwierczyńskiemu, Nadleśnictwu Nowa Sól, firmie Jarzyny Meyer, Centrum Inwestycyjnemu Małgorzata Habura-Krembuszewska, stolarni Łukasz Paweł Leśków, urzędowi gminy, starostwu powiatowemu, Beacie Gończowskiej, Magnat Manufacturing. Podziękowania również dla tych, o których niechcący zapomnieliśmy, jeśli tacy są.

To był superturniej!

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *