Polscy Tajowie z Maku Gym i Legionu pokazali kunszt

Zawodnicy Maku Gym i Legionu Głogów bili się na Mistrzostwach Polski Muay Thai dzieci i kadetów IFMA w Żarach. Z turnieju wrócili z medalami. Trenerzy Tomasz Makowski i Maciej Domińczak mają powody do radości

Adrian Tomala z Maku Gym łapie się ostatni rok w kadetach. Tomala tytuł Mistrza Polski zdobył w ub. roku, podczas imprezy w Żarach udało mu się ten tytuł obronić w kat. 71 kg. – Skończył swojego przeciwnika lowkickami w pierwszej rundzie. One wchodziły dość mocno, jego rywal nie blokował tych kopnięć, ich się nazbierało i w końcu jego noga nie wytrzymała – mówi trener Tomasz Makowski.

Tomala w kwietniu wystąpi na zawodowej gali Explosion Fight Night w Niemczech. Zawalczy na zasadach K-1. Docelowo szykuje się na Mistrzostwa Świata w Irlandii w drugiej połowie roku.

W Żarach odbyły się też walki ligowe. W nich z Maku Gym pokazali się Michał Gołębiowski i Jakub Kiesiak. – Kuba startował w nieswojej kategorii wagowej. Trafił na mocnego przeciwnika, który ma na koncie dużo walk. Dał dobry pojedynek, ale rywal przeważał fizycznie i to zaważyło o porażce Kuby. Michał z kolei po pierwszej i drugiej rundzie miał już praktycznie skończonego rywala, prowadził w fajnej, emocjonującej walce, poobijał mu mocno nogę. Myśleliśmy, że przeciwnik już nie wyjdzie do trzeciej rundy, ale wyszedł i zaczął lepiej walczyć taktycznie: klinczował Michała, nasz zawodnik też niepotrzebnie wdawał się w te klincze, po prostu nie słuchał narożnika. A wystarczyło, żeby kopnął kilka lowkicków i byłoby po walce. W K-1 by to starcie wygrał, ale ono było na zasadach tajskiego boksu, gdzie sędziowie bardziej patrzą właśnie na klincz i kolana – podkreśla „Maku”.

Dla Gołębiowskiego i Kiesiaka, młodych fighterów, to kolejne doświadczenie. Już dawno zostali rzuceni na głęboką wodę i trzeba przyznać, że radzą sobie dobrze. – W Żarach były też zawody tzw. pierwszego kroku, ale nie chciałem, żeby oni w nich uczestniczyli. Wychodzę z założenia, że muszą bić się z lepszymi przeciwnikami, żeby to w przyszłości zaowocowało – puentuje trener Makowski.

W konkursie na ilość kopnięć (kickpads) 8-latek Bartek Naranowicz z MG zajął drugie miejsce, zdołał w ciągu minuty wyprowadzić 99 kopnięć. To były jego pierwsze zawody w życiu.

W Żarach wojował też Legion Głogów, w którym trenuje dużo bytomian. Zajął drużynowo drugie miejsce. MP zdobyła Weronika Gawlik, ponadto zgarnęła tytuł najlepszej zawodniczki wśród młodszych dzieci (10-11 lat). Złoto powędrowało także do Patrycji Wiśniewskiej i Michała Andrasza. Mistrzostwa Polski nie mógł bronić Oliwer Domińczak, bo jego przeciwnik rozchorował się i do walki nie przystąpił. Srebrne medale wywalczyli w ringu Hubert Mazur i Wiktor Kraus. W walce pokazowej zaprezentowały się debiutantki: Zofia Bandura i Kalina Florczak.

W kickpads 10-11 lat pierwsza była Patrycja Wiśniewska, a druga Weronika Gawlik. 13-14 lat: tutaj pierwsze miejsce zajęła Karina Domińczak, drugie O. Domińczak, a trzecie Andrasz. Startowali w tej konkurencji również Wiktoria Faryna i Dawid Hrywicki.

W konkursie wai khru MP została Patrycja Wiśniewska, wicemistrzem Oliwer Domińczak.

– Oprócz Mistrzostw Polski rozgrywany był turniej pierwszych walk, a także liga muay thai. Mieliśmy tu swoją reprezentantkę – Aleksandrę Białek. Ola wygrała swoją walkę w drugiej rundzie po czwartym liczeniu rywalki – mówi Maciej Domińczak, trener Legionu.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *