Czarni – GKS. „Doman” i „Kowal” bohaterami derbów [ZDJĘCIA]

Mecz derbowy dla GKS Siedlisko. Podopieczni Wojciecha Sawickiego pokonali w klasie A Czarnych Rudno na ich boisku

Czarni RudnoGKS Siedlisko 0:2 (0:2)

Bramki: Domański 23’, Kowalski 34’

Czarni: Oleksy – Żelazowski (83’ Kucharczyk), Bernas (85’ Gębala), Aleksandrowicz, Barski, Buczak, Karpiński, Kasper (ż), Nędzyk (59’ Boruszewski), Ozgowicz (ż)(70’ Bartyzel), Sobczak (66’ Juncewicz)

GKS: Oborski – Domański, Lewandowski (ż), Grygorowicz (46’ Czarzasty), Kowalski, Bajorski, Garbacz, Synowiec, Majewski (ż), Borowski (88’ Idziak), Babij (ż)

Wynik otworzył w 23. minucie Domański kończąc deską wrzutkę Babija z rzutu wolnego. W 34. minucie Kowalski zachował się najprzytomniej w polu karnym i podwyższył na 2:0 dla GKS Siedlisko. Więcej bramek nie zobaczyliśmy, choć i jedna, i druga drużyna stworzyła sobie dobre sytuacje, by je strzelić. W szczególności Czarni. Brakowało skuteczności.

– Mieliśmy dzisiaj braki kadrowe i to była nasza bolączka – mówi Wojciech Sawicki, trener GKS. – Gratuluję drużynie, powalczyli dzisiaj i zostawili na boisku serducho. Najważniejsze jest to, że zagraliśmy na zero z tyłu i zaliczyliśmy kolejne trzy punkty. Cała drużyna zagrała dobre spotkanie, nie chciałbym za bardzo wyróżniać kogoś konkretnego, ale na pewno Andrzej Kowalski dał dzisiaj dużo z siebie.

Trener Sawicki jest zadowolony z transferów, które Gieksa zrobiła zimą. Ich efekty widać. – Cieszę się, że m.in. Mateusz Domański jest u nas. Piłkarsko to dobry chłopak, brakuje mu jeszcze zdrowia, ma braki treningowe, ale dojdzie do siebie z czasem i będzie dawał nam jeszcze więcej. Gramy o jak najwyższą lokatę w tabeli, o awansie nie myśleliśmy i nie myślimy. Postawiliśmy sobie przed sezonem cel, żeby być w pierwszej piątce. Na razie jesteśmy na drugim miejscu i cieszę się z tego – podkreśla Sawicki.

– Do lepszego rezultatu zabrakło nam szczęścia, do tego nie wykorzystaliśmy żadnej sytuacji – mówi Krzysztof Karpiński, trener Czarnych. – Znowu straciliśmy bramki po stałych fragmentach gry. Nie kryjemy tak, jak należy. Niby każdy wie, gdzie ma być, mamy ustawioną strefę, ale wchodzi zawodnik i strzela bramkę będąc totalnie bez krycia. Uważam, że byliśmy w tym meczu lepsi i przegraliśmy niezasłużenie. Mieliśmy lepsze sytuacje, a GKS strzelił bramki po stałych fragmentach. Piłkę posiadaliśmy przez jakieś 70 proc. meczu. Przez pierwsze 25 minut byliśmy cały czas przy piłce, rywale dostali stały fragment, strzelili bramkę i to źle wpłynęło na nasz zespół.

18. kolejka:

Avia – Wierzbnica 2:1

Łężyca – Klenica 4:1

Ochla – MKS 7:1

Lubięcin – LKP 3:0

Orzeł – Ikar 2:1

Drągowina – Dąb II 2:1

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *