Skrężyna o derbach z Koroną: Dokonaliśmy niemożliwego [ZDJĘCIA, IDZIEMY NA MECZ]

Ostatnia w tabeli Odra była mocno przetrzebiona kontuzjami, mimo to zagrała z dużą determinacją i pokonała Koronę w czwartoligowych derbach. Arka przegrała 6:1 w Zbąszynku i jej sytuacja jest dramatyczna

Odra Bytom OdrzańskiKorona Kożuchów 1:0 (1:0)

Bramka: K. Konsewicz 18’

Odra: Tyźlik – Krawczyk (89’ Skrężyna), Sauter (ż), Borowiecki (ż), Chłopowiec (75’ Lewandowski), Dziubański, Gawlik, Karbowiak, K. Konsewicz (ż), Romek (ż), Wojtkowiak

Korona: Długosz – Tkacz (ż)(74’ Kotyla), Czerniawski, Cieśla, Grochowski (57’ Dalmata), Janik (ż), Latacki, Poterała, A. Żak, Adamowski (46’ K. Żak), Cygan

Bytomianie w pierwszych minutach mieli dwie doskonałe sytuacje, by wyjść na prowadzenie. W pierwszej z nich Kacper Konsewicz nie trafił w bramkę w sytuacji sam na sam, w drugiej Długosz przytomnie skrócił kąt, utrudnił zadanie Konsewiczowi i też nic z tego nie wyszło. W 13. minucie Tyźlik obronił strzał Latackiego. W 18. gospodarze wyszli na prowadzenie – błąd Latackiego w polu karnym, który wyłożył praktycznie piłkę Konsewiczowi, a ten dopełnił formalności. Kacper po raz kolejny był najgroźniejszym zawodnikiem Odry. W 36. zszedł efektownie na lewą nogę, lecz uderzył za lekko, by pokonać tak wytrawnego bramkarza, jakim jest Długosz. W 40. Tkacz odpalił z dystansu, niewiele zabrakło do wyrównania.

W drugiej połowie Korona optycznie przeważała, częściej była przy piłce, ale brakowało ostatniego podania, dobrej wrzutki, sytuacji kożuchowianie nie stworzyli sobie wiele. Odra mogła dobić jeszcze Koronę, brakowało skuteczności, minimalnie pomylił się np. Sauter. Ostatecznie więcej goli nie padło.

– Praktycznie dokonaliśmy niemożliwego – uśmiecha się Tomasz Skrężyna, trener Odry. – Ze mną było nas dzisiaj 12 osób do grania. Michał Chłopowiec doznał kontuzji kostki, wziął tabletki i jednak zagrał. 13. był jeszcze Łukasz Lewandowski, który musiał wejść, ale grał z kontuzją. Mieliśmy bardzo złą sytuację i naprawdę cieszę się niezmiernie, że udało nam się wygrać. Co było kluczem do zwycięstwa? Walka i determinacja, do tego zmieniliśmy ustawienie – zagęściliśmy środek, odpuściliśmy boki i Korona nie zareagowała na to dobrze. Mieliśmy jeszcze trzy setki, w 15 minut mogło być 4:0 i moglibyśmy grać spokojniej, ale ważne jest zwycięstwo u siebie. Druga połowa była trudna, niektórzy chłopcy mają za sobą ostatnio mało treningów i brakowało im sił, ale ale walczyli do samego końca.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

IDZIEMY NA MECZ!

IV liga

sobota

Arka – Lubuszanin 17.00

Korona – Przylep 17.00

okręgówka

sobota

Pogoń – Czerwieńsk 17.00

niedziela

Mieszko – Żagań 16.00

klasa A

sobota

Rudno – Lubięcin 15.00

GKS – Wierzbnica 17.00

LKP – MKS 17.00

klasa B

niedziela

MKS II – Zorza 15.00

Modrzew – Amator 15.00

Kiełcz – Piast 15.00

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *