Trzy zwycięstwa Hassy przed czasem. Jak poradzili sobie jego koledzy?

Zawodnicy Kickboxing Fighter Nowa Sól bili się na kolejnych imprezach. Bartosz Hassa dołożył do kolekcji następne medale. Trzech przeciwników odprawił przed czasem

Bartosz Hassa ostatnio miał sporo problemów zdrowotnych, teraz jest ich coraz mniej. Fizjoterapeuta pomógł mu wyleczyć kontuzję śródstopia, co było jego największą bolączką, więc nasz zawodnik mógł wrócić do ringu.

Najpierw on i jego koledzy walczyli na Pucharze Polski PZKB w Bałtowie. – Sama impreza dla mnie nie była długa, bo obsada lekko się zmniejszyła – tłumaczy Bartosz Hassa. – Według zgłoszeń na stronie PZKB miałem mieć trzy walki, ale ktoś nie zrobił wagi, ktoś inny poszedł kategorię niżej i w efekcie została mi jedna walka, ale tak czasami bywa – nie mamy wpływu na ilość zawodników, mamy za to wpływ na wynik pojedynku.

Swojego rywala „Hasek” pokonał przed czasem już w pierwszej rundzie. I zdobył Puchar Polski w kat. 60 kg. – Radość oczywiście jest ogromna, ale pewien niedosyt z powodu liczby rywali pozostaje. Po raz pierwszy pracowałem przed tą walką z profesjonalnym dietetykiem prowadzącym zawodników w sportach walki i rzeczywiście wagę robi się dużo lepiej, kiedy ktoś nad tobą czuwa – uśmiecha się Hassa.

W Bałtowie z klubu Kickboxing Fighter bili się też Jakub Tatarski i w juniorkach Klaudia Swoboda. – Klaudia dała świetną walkę z dużo wyższą przeciwniczką, ale niestety sędziowie uznali, że przewagę miała rywalka. Na takim etapie jeszcze nie liczy się wynik, ale sam sposób prowadzenia walki. Młodzi zawodnicy muszą się uczyć, wyciągać dużo wniosków i nigdy się nie poddawać – podkreśla nowosolanin.

Tydzień później Hassa i reszta wybrali się do Biskupca na Mazurach. Tam odbył się międzyklubowy turniej APFN pod patronatem PZKB. Nasz fighter wygrał tam dwie walki przed czasem – i to w dwóch różnych kat. wagowych.

– Nie można zwalniać tempa, trzeba iść za ciosem, tak że teraz znowu jedziemy w trasę, tym razem do Obornik Śląskich, gdzie turniej organizuje nasz znajomy – zdradza Hassa. – Odkąd wznowiliśmy współpracę z Polskim Związkiem Kickboxingu, jeździmy tylko na ich imprezy lub będące pod ich patronatem i ten w Obornikach też do nich należy. Poziom zawodniczy jest wyższy, a współpraca przejrzysta, z możliwością rozwoju.

Na APFN medale w swoich kategoriach zdobywali też: Klaudia Swoboda brąz, Olivia Bojarun złoto, Patryk Oberda srebro, Igor Zawadzki złoto, Eryk Poniedziałek brąz i dwa złote krążki dla Marcina Bojaruna.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

One thought on “Trzy zwycięstwa Hassy przed czasem. Jak poradzili sobie jego koledzy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *