Nowi samurajowie, czyli po obozie karateków

Nowosolski Klub Karate Kyokushin dwa tygodnie spędził w Pogorzelicy. – Byliśmy tam razem z zaprzyjaźnionymi klubami z Lipna i Leszna, wszyscy tworzyli zgrany, ponad 80-osobowy zespół – mówi trener Andrzej Czarnecki

Pierwsze dwa tygodnie lipca karatekom z Nowej Soli upłynęły pod znakiem zgrupowania sportowo-rekreacyjnego w nadmorskiej Pogorzelicy.

Andrzej Czarnecki, trener NKKK, mówi, że to jeden z ich najlepszych obozów w ostatnim czasie. – A to dzięki wspaniałej atmosferze, jaka towarzyszyła nam podczas pobytu – uśmiecha się trener. – Nowe znajomości i przyjaźnie sprawiły, że nikt nie chciał wracać do domu. Byliśmy tam razem z zaprzyjaźnionymi klubami z Lipna i Leszna, wszyscy tworzyli zgrany, ponad 80-osobowy zespół.

Każdy dzień rozpoczynał się porannym rozruchem. Wszyscy codziennie brali udział w kilku treningach. Przygotowywali się do egzaminu na wyższe stopnie. Było też uroczyste przyjęcie nowych karateków i pasowanie ich na samurajów. – Po drodze do tego tytułu musieli pokonać różnego rodzaju trudne zadania, skoro chcieli zostać prawdziwymi samurajami – podkreśla Andrzej Czarnecki. – Przygotowaliśmy i rozdaliśmy ogromną liczbę nagród dla najlepszych zawodników w najróżniejszych konkursach w poszczególnych kategoriach wiekowych.

Nie brakowało też wycieczek, dyskotek czy ognisk. Obóz oficjalnie zakończył się właśnie ogniskiem, podczas którego uczestnicy pokazali umiejętności kabaretowe.

Kierownikiem zgrupowania był Paweł Olszewski, opiekunami Waldemar Leśniewski, Sandra Prałat, Andrzej Czarnecki, Angelika Sielczak i Maria Pełczyk.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content