Marika Chilicka: Moje zainteresowanie fistballem rośnie [ROZMOWA]

Pochodząca z Siedliska Marika Chilicka zajęła z reprezentacją Polski piąte miejsce na Mistrzostwach Europy w fistballa. – Po MŚ w Linzu w ub. roku, gdzie osiągnęłyśmy ogromny sukces, cała drużyna czuła chęć rozwijania się w tym sporcie – przyznaje nasza zawodniczka

Mateusz Pojnar: Jak wam szło w poszczególnych meczach w Czechach?

Marika Chilicka: Trafiłyśmy do dobrej grupy, bo była w niej tyko jedna z topowych drużyn – Szwajcaria. Niemcy i Austria były w grupie drugiej. Celowałyśmy, żeby wyjść z grupy z drugiego miejsca, naszym celem było zdobycie na ME czwartego placu, zaraz za trzema topowymi drużynami.

Pierwszy mecz, z Serbią, był dla nas najważniejszy, żeby ten cel osiągnąć. Niestety, mimo wygranego pierwszego seta i piłki meczowej w drugiej partii, Serbia pokonała nas 2:1 i w tym momencie wiedziałyśmy, że to czwarte miejsce nie będzie już dla nas.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, na zewnątrz

Nie spuszczając głów, kolejne spotkanie z Belgią wygrałyśmy 2:0, następnie ze Szwajcarią przegrałyśmy 0:2. Wychodząc z grupy z trzeciego miejsca trafiłyśmy na Austrię, która wygrała z nami 3:0. Naszym ostatnim meczem na turnieju był pojedynek o piąte miejsce z Włoszkami. Kontrolując przebieg gry pokonałyśmy je 3:0. I tak stałyśmy się piątą drużyną w Europie!

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Fistball w skrócie:

Długość boiska: 50 m, szerokość: 20 m. U kobiet siatka wisi na wysokości 1,90 m. Drużyna liczy pięć osób. Gramy do 11 punktów, na dwa punkty przewagi, ale 15. punkt jest zawsze kończący. Od ligi zależy, do ilu wygranych setów trwa mecz, ale zazwyczaj do trzech.

Fistball jest, można powiedzieć, połączeniem siatkówki i tenisa ziemnego. Odbijamy piłkę jedną ręką, pięść musi być zaciśnięta. Mamy maks trzy odbicia. Przed każdym z nich piłka może raz dotknąć podłoża, ale kiedy przechodzi przez siatkę, ostatni kontakt z nią musi mieć nasza ręka, czyli jak odbijemy i piłka odbiję się od ziemi i przejdzie przez siatkę, to jest błąd. Piłka ani zawodnik nie może dotknąć siatki, ale zawodnik może przebiegać pod siatką. Zagrywamy z trzeciego metra zaciśniętą dłonią.

Gdy przegrywamy punkt, wtedy zagrywamy. Zawodnik może tylko raz odbić piłkę w jednej akcji. Nie ma rotacji zawodników i zazwyczaj tylko jedna osoba z teamu wykonuje zagrywkę. Gdy atakujemy, nie wybijamy się z dwóch nóg w górę, ale z jednej nogi i w dal.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media