Pamięci bojowników o wolność

29. raz wystartował w stolicy Bieg Powstania Warszawskiego. Wśród uczestników było dwoje naszych – Daria i Adrian Miążkowie. „Bieganie przez centrum Warszawy dostarcza emocji i motywuje do walki z samym sobą o jak najlepszy czas – Powstańcy 75 lat temu walczyli o życie i naszą ojczyznę” – pisze na FB A. Miążek

W ub. czwartek minęła 75. rocznica wybuchu powstania warszawskiego. Powstańcy walczyli z niemieckim okupantem przez 63 dni. O wolność, o wartości, przeciwko faszyzmowi. Zginęło ponad 200 tys. osób.

Te wydarzenia upamiętnia co roku Bieg Powstania Warszawskiego. W 29. edycji wzięło udział ok. 13 tys. osób. Były dwa dystanse: 5 i 10 km. Na trasie pełno powstańczych wspomnień, zniczy, pieśni patriotycznych i historycznych rekonstrukcji.

„Bieg Powstania Warszawskiego jest jednym z najpopularniejszych i największych biegów organizowanych na terenie Warszawy – czytamy w opisie imprezy. – Ze swoją niezwykłą wieczorną oprawą, historyczną trasą oświetloną zniczami wpisuje się spektakularnie w formę i tradycję corocznych obchodów wybuchu Powstania Warszawskiego – tak istotnych dla każdego mieszkańca Warszawy”.

Start BPW odbył się na ul. Bonifraterskiej, meta była na Konwiktorskiej. Uczestnicy biegli m.in. Miodową, Krakowskim Przedmieściem, Czerniakowską i ul. Wybrzeże Gdańskie.
W zawodach wzięło udział dwoje nowosolan – Daria i Adrian Miążkowie z Nowosolskiej Grupy Biegowej. D. Miążek zajęła 1677. miejsce z czasem 49:18, jej mąż był 946. – wykręcił 46:28.
„(…) udaliśmy się na biegowe barykady powstańczej Warszawy, aby uczcić biegowo pamięć Tych, co stanęli w godzinę W do walki z okupantem – wspomina na FB A. Miążek. – Daria po raz 4. biegła Warszawą nocą, ja po raz 5., ale wrażenia jak co roku od pierwszego razu te same. Bieganie przez centrum Warszawy dostarcza emocji i motywuje do walki z samym sobą o jak najlepszy czas – Powstańcy 75 lat temu walczyli o życie i naszą ojczyznę. Z rana zdobyłem budynek PASTy – bieg na 9. piętro daje łydkom ostro w kość, ale to tylko przedsmak wieczornego biegu (…) w końcu udało mi się dobrze pobiec w stolicy, w końcu się przełamałem, ale na pewno to nie jest ostatnie słowo tutaj, na pewno kolekcja medali z tego biegu z roku na rok będzie się powiększać, czasy będą coraz lepsze”.

Nowosolanie zapewniają, że za rok ponownie zmierzą się z trasą warszawskiego biegu.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *