Jaki będzie Ares w tym sezonie? Drapieżny [ROZMOWA]

– Mamy drapieżny zespół, jeśli chodzi o zwycięstwa. Nigdy nie odpuszczamy – zapewnia Radosław Abramczyk, prezes Aresa Nowa Sól. W rozmowie z „TK” mówi o nowym sezonie, który niedawno się zaczął

Mateusz Pojnar: Jak trener podsumuje początek nowej kampanii w waszym wykonaniu?

Radosław Abramczyk: Mimo wszystko pozytywnie, bo mieliśmy w zespole różne wstrząsy, ale jakoś to ogarnęliśmy i bardzo nas cieszą te dwa zwycięstwa w juniorkach. Zbąszynek i Zielona Góra to mocne zespoły. W poprzednich dwóch sezonach zdobyliśmy złoto w tej kategorii, więc chcielibyśmy teraz to powtórzyć. Może się uda.

W tym sezonie jest pięć zespołów w juniorkach i odbędzie się wojewódzki turniej finałowy – z udziałem trzech najlepszych drużyn, od zera, tak że będzie dużo emocji. Ten, kto wygra rundę zasadniczą, zorganizuje turniej. Chcielibyśmy zagrać u siebie, bo lubimy grać w Nowej Soli z naszymi kibicami.

Fajnie byłoby u siebie przypieczętować tytuł.

Dokładnie. Nie jest łatwo, bo dwie podstawowe zawodniczki – rozgrywająca i skrzydłowa – studiują już we Wrocławiu. Gdyby uczyły się w Zielonej Górze, pewnie grałyby dalej z nami w III lidze. Z kolei Weronika Sadrakuła – rozgrywająca, która miała być teraz numerem jeden – w tym sezonie nie zagra, bo doznała poważnej kontuzji obu stawów skokowych. Kamila Dutka fajnie sobie radzi, dobrze ją zastępuje, ale jest jedna. Brakuje drugiej pewnej zawodniczki i muszę sięgać do kadetek czy nawet do młodziczek.

Czyli kadrowo jest gorzej niż w poprzednim sezonie?

Teoretycznie gorzej, bo niektórych osób już z nami nie ma. Ale w Aresie to jest fajne, że jest ciągłość: mamy w lidze dwa zespoły młodziczek, dobre kadetki i dzięki pracy trenerów kadrę juniorek mogą zasilać młodsze dziewczyny. Kasia Różycka, nasza środkowa sprzed dwóch lat, dołączy do III ligi, bo studiuje wychowanie fizyczne w Zielonej Górze.

Zawsze jestem pełen obaw przed kolejnym sezonem, ale potem okazuje się, że dziewczyny stają na wysokości zadania, rozwijają się. To mnie bardzo cieszy.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *